Służba ochrony, na którą powołuje się gazeta, poinformowała, że w czasie długiego lotu do Japonii wielu ukraińskich dziennikarzy przesadziło z napojami wyskokowymi. "Niektórych trzeba było prawie wynosić" - powiedział anonimowy rozmówca dziennika. Stąd decyzja szefowej rządu: w czasie podróży zagranicznych żadnego alkoholu na pokładzie samolotu. Dotyczy to tylko lotów z Kijowa, w czasie powrotu zakaz nie obowiązuje. Sami członkowie oficjalnych delegacji mogą pić bez ograniczeń niezależnie od kierunku podróży.
Na początku miesiąca kłopoty miał ukraiński minister spraw wewnętrznych Jurij
Łucenko, który według niemieckiej policji pod wpływem alkoholu wdał się w bójkę
z funkcjonariuszami na lotnisku we Frankfurcie nad Menem. Łucenko mial zamiar
lecieć do Korei Południowej.