W 2002 r. mogą się w końcu spełnić przewidywania analityków o konsolidacji na krajowym rynku komputerowym. I choć fuzja największych graczy miałaby duży sens, to wielu specjalistów uważa jednak, że konsolidacja będzie przebiegać inną drogą: przez bankructwa i przejęcia za długi. Taki scenariusz już przetestowano na rynku dystrybutorów IT.
Spadające ceny sprzętu, wzrost konkurencji ze strony zachodnich dostawców, systematyczne powiększanie udziałów w rynku przez małych składaczy — to wszystko sprawia, że najwięksi polscy producenci PC muszą zacząć się łączyć. Efekt skali pozwoliłby krajowym dostawcom pecetów wynegocjować lepsze warunki z producentami podzespołów, obniżyć koszty produkcji i dystrybucji, zniwelować problem niskich marż, a przede wszystkim zmniejszyć koszty finansowania. Stąd coraz częściej na rynek dochodzą sygnały o rozmowach prowadzonych przez największych graczy — Optimusa, JTT i NTT. Sami zainteresowani oficjalnie mówią jedynie, że konsolidacja jest konieczna. Nie chcą jednak komentować informacji o prowadzonych rozmowach.
— W tej branży wszyscy rozmawiają ze wszystkimi. Jak to się skończy, trudno powiedzieć — twierdzi jeden z producentów.
Nie są jednak odosobnione opinie, że konsolidacja na rynku producentów skończy się nie fuzją, lecz wyniszczającą walką, po której na rynku zostanie jeden lub dwóch polskich dostawców.
Szczegóły w piątkowym "Pulsie Biznesu". Zapraszamy do lektury!