Dziś zapadnie decyzja o dywidendzie Plusa

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-03-31 00:00

Podczas dzisiejszego zgromadzenia akcjonariuszy Polkomtelu mają zapaść decyzje w sprawie podziału ubiegłorocznego zysku. Pojawiły się plotki, że z powodu tzw. afery Rywina możliwe jest odejście prezesa Jarosława Pachowskiego. Akcjonariusze je dementują.

Dopiero podczas poniedziałkowego zgromadzenia akcjonariuszy Polkomtelu zapadną ostateczne decyzje w sprawie wypłaty dywidendy. Wcześniej rada nadzorcza (RN) ustaliła, że do podziału między udziałowców przypadnie 50 proc. ubiegłorocznego zysku. Byłaby to pierwsza wypłata dywidendy przez operatora komórkowego w Polsce.

— Do ustalenia zostały jeszcze szczegóły dotyczące np. terminu i sposobu wypłaty dywidendy. Chcemy zrobić tak, by nie zaszkodzić spółce. Jest kilka wariantów dotyczących podziału zysku — mówi Stanisław Speczik, prezes KGHM i przewodniczący RN Polkomtelu.

Według naszych informacji, w ubiegłym roku Polkomtel, drugi co do wielkości operator telefonii komórkowej w Polsce, zarobił 570 mln zł. Najwięcej pieniędzy trafi do czterech głównych udziałowców operatora — KGHM Polska Miedź, PKN Orlen, Vodafone i TDC. Każdy z nich otrzyma około 55 mln zł.

Po rynku krążą plotki, że RN podczas posiedzenia przed zgromadzeniem akcjonariuszy może dyskutować na temat zmian w zarządzie. Chodzi o odwołanie ze stanowiska Jarosława Pachowskiego, prezesa spółki.

— To plotki wyssane z palca. Prezes Pachowski cieszy się moim pełnym zaufaniem. Poza tym nie ma w porządku obrad punktu, dotyczącego zmian w zarządzie — zapewnia Stanisław Speczik.

Nazwisko prezesa Pachowskiego padło kilka razy z ust osób przesłuchiwanych przez sejmową komisję śledczą w sprawie tzw. afery Rywina. Prezes Polkomtelu wcześniej był wiceprezesem Telewizji Polskiej. Komisja sejmowa zdecydowała w tej sytuacji o przesłuchaniu Jarosława Pachowskiego.

— Prezes Pachowski złożył oświadczenie w związku z tą sprawą. Oczywiście będziemy się zastanawiać nad obecną sytuacją — dodaje szef KGHM.

Informacje płynące z otoczenia spółki wskazują też, że jej udziałowcy być może będą też dyskutować nad przyszłymi zmianami własnościowymi. Wcześniej wydawało się, że inwestorzy zagraniczni operatora zainteresowani są przejęciem nad nim kontroli. Teraz nie jest już to tak oczywiste. Wszyscy zgadzają się co do jednego — sytuacja, w której polscy udziałowcy mają kontrolę nad Polkomtelem, a branżowa strona zagraniczna dysponuje pakietem mniejszościowym, nie będzie trwać długo. W takiej sytuacji wypłata dywidendy przez operatora to tylko część większego planu, który doprowadzi do roszad właścicielskich.