Dziura krąży po budżetach

opublikowano: 27-11-2012, 00:00

Unia Europejska zderza się ze ścianą

Jeszcze nie opadł bitewny kurz po starciu na szczycie Rady Europejskiej w sprawie wieloletniej perspektywy finansowej 2014-20, gdy Unia Europejska zderza się ze ścianą znacznie bliższą, ale równie twardą. Wczoraj Komisja Europejska formalnie przyjęła nowy projekt rocznego budżetu 2013. Kwotowo praktycznie nie różni się od poprzedniego, który przepadł w Parlamencie Europejskim. Wydatki miałyby wynieść 137,8 mld EUR, czyli o 9 mld EUR więcej niż w roku 2012.

Czy nowy projekt komisyjny ma większe szanse od poprzedniego? Ależ skąd. Sytuacja budżetu rocznego jest podobna do wieloletniego — żonglerka procedurami i odpychanie decyzji w czasie niewiele daje. Pat finansowy 2013 jest okolicznością wyjątkowo fatalną dla siedmiolatki 2014-20, ponieważ nie ma się na czym oprzeć ewentualne prowizorium. Na dodatek do Brukseli spływa ze wszystkich stron coraz więcej faktur za kosztowne projekty, do których finansowania Unia Europejska się zobowiązała.

Sytuacja budżetowa wspólnoty zaczyna przypominać dziurę krążącą w wojsku. Gdy komuś na kompanii zginął pas czy koc, to jakoś tak się cudownie działo, że niedobór ten stwierdzał u siebie kolejny żołnierz, chwilę pomyślał i… martwił się już następny. Skoro nie został domknięty również budżet 2012, to wydatki — na przykład na utrzymanie wartościowego społecznie programu Erasmus — będą przepychane na rok 2013. Niestety, za rok o tej porze być może już nie będzie komu i czym zalepić krążącego niedoboru…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu