Zagraniczna sprzedaż
znowu przyspiesza.
A mimo to deficyt handlowy
jest coraz głębszy i dołuje
gospodarkę.
Odnotowane w lipcu wyhamowanie eksportu (spadek z 29 proc. do 16 proc. rok do roku) okazało się przejściowe. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, w sierpniu obroty wróciły do formy. Polskie firmy sprzedały za granicą towary o wartości 10,4 mld EUR — o 23,1 proc. więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.
— Czynniki sezonowe (różnice w liczbie dni roboczych) obniżyły lipcowe wyniki handlu zagranicznego, ale podbiły sierpniowe. Dlatego w obu miesiącach liczonych razem zanotowaliśmy stabilny wzrost — mówi Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.
Analitycy ostrzegają jednak, że dynamika eksportu będzie słabła.
— Wyhamowanie związane będzie m.in. ze słabszym wzrostem gospodarczym za granicą w drugim półroczu. Dynamika eksportu do końca roku nie spadnie jednak poniżej 10 proc. — twierdzi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Złą wiadomością — przynajmniej z punktu widzenia wzrostu gospodarczego — jest też to, że import przyspieszył jeszcze mocniej niż eksport, przez co zagraniczna produkcja wypiera rodzimą. W sierpniu import rósł w tempie 25,9 proc. rocznie (wobec 20 proc. w lipcu). Wyższa dynamika importu niż eksportu sprawiła, że pogłębił się deficyt w handlu zagranicznym. Wyniósł w sierpniu 786 mln EUR wobec 606 mln EUR w lipcu i 420 mln EUR przed rokiem.
— Wzrost deficytu to przede wszystkim skutek nasilenia się krajowej konsumpcji oraz odbudowy zapasów przez firmy. Jednocześnie słabnie popyt ze strony naszych najważniejszych partnerów handlowych, w tym Niemiec, gdzie w lipcu rozpoczęło się stopniowe wyhamowywanie wzrostu gospodarczego — tłumaczy Adam Czerniak.
W drugim kwartale 2010 r. handel zagraniczny obniżył dynamikę PKB o 0,3 pkt proc. W trzecim — mimo mocnego ożywienia w eksporcie — może być jeszcze większym obciążeniem dla gospodarki.
— Szacujemy, że negatywny wkład salda obrotów z zagranicą do wzrostu gospodarczego pogłębi się do 1,5 pkt proc. — mówi Adam Czerniak.
Dla porównania, w 2009 r. handel zagraniczny podnosił dynamikę PKB o prawie 3 pkt proc.