Dźwigając innowacje

  • Materiał partnera
opublikowano: 17-02-2020, 22:00

Wszędzie tam, gdzie z miejsca na miejsce trzeba przenieść elementy ważące dziesiątki, a nawet setki ton, wykorzystywane są wyjątkowe maszyny — suwnice, żurawie, wciągniki. Dbanie o ich niezawodną pracę to specjalność gdańskiej firmy Maran, która nie boi się trudnych wyzwań

Zakłady Produkcyjno-Usługowe Maran działają w niszowej branży dźwignicowej. Firma oferuje spersonalizowane produkty i usługi serwisowe suwnic, żurawi i wciągników wykorzystywanych w przemyśle. Dynamika rozwoju firmy jest imponująca. W latach 2012-18 odnotowała sześciokrotny wzrost sprzedaży i między innymi z tego powodu w 2019 r. została wyróżniona w rankingu Gazel Biznesu.

— Suwnice i inne urządzenia transportu bliskiego to specjalistyczne maszyny transportowe. Są to tzw. urządzenia poddozorowe, podlegają bowiem branżowej ustawie o dozorze technicznym i z tego tytułu są zaliczane do grupy wysokiego ryzyka — wyjaśnia Bogusław Utnik, prezes i założyciel firmy Maran, która w tym roku będzie obchodziła 30-lecie działalności.

Jak wysokiego ryzyka? W 2018 r. Maran wymieniał cięgna nośne jednej z największych suwnic w Polsce i Europie — 1000-tonowej suwnicy bramowej należącej do firmy CRIST. Każda z dwóch lin jej głównej wciągarki ma kilometr długości. Ze względu zaś na zastosowaną technologię wymagana dokładność ich regulacji to zaledwie 50 centymetrów.

— Sam proces wymagał wykorzystania specjalistycznego sprzętu w postaci bębnów linowych z regulowaną prędkością i siłą naciągu, które zapewniliśmy. Dobrze zaprojektowany proces technologiczny, nadzór inżynierski i zgrane brygady serwisowe pozwoliły na sprawne i bezpieczne przeprowadzenie wymiany cięgien, zakończonej odbiorem Transportowego Dozoru Technicznego (TDT) i próbą obciążeniową na 125 proc. udźwigu wciągarki — mówi Bogusław Utnik.

Rodzinny biznes

Maran to firma rodzinna. Bogusław Utnik z dumą podkreśla, że ma szczęście, bo ma kompetentnych następców. Od 15 lat w firmie pracują bowiem jego synowie — Marek i Andrzej Utnikowie.

— Tata nigdy nie wywierał na nas presji co do kierunku naszego rozwoju zawodowego, ale i tak szybko się okazało, że pasja przechodzi jednak z ojca na synów — wspomina Andrzej Utnik, dyrektor techniczny w firmie Maran.

Już na etapie szkoły podstawowej, podczas zabawy elektryczną kolejką pico, bracia znaleźli nieużywaną kasetę sterowniczą od suwnicy i wykorzystali ją do stworzenia układu sterowania zwrotnicami na torowisku rozłożonym na domowym stole.

— Pary przycisków, normalnie służące do zadawania ruchów kilku— i kilkudziesięciotonowych suwnic, posłużyły nam do przełączania kierunków jazdy miniaturowych pociągów. Późniejszy wybór uczelni technicznych był więc dla nas naturalny — mówi Andrzej Utnik.

Dziś Marek i Andrzej Utnikowie aktywnie uczestniczą w zarządzaniu firmą i budowaniu jej przyszłości.

— W 2015 r. postanowiliśmy, gdzie chcemy być za pięć lat i nasze wspólne cele zostały osiągnięte — podkreśla Andrzej Utnik.

Firma w porę rozpoznała rynek i potrzeby klientów i poszerzyła działalność o sprzedaż nowych urządzeń — suwnic, żurawi i wciągników. Jej głównymi partnerami są również firmy rodzinne — włoski OMIS, fińska Erikkila i niemiecki Vetter.

— Prezentujemy podobne wartości i współpraca układa się bardzo dobrze. Dzięki szerokiej gamie produktów jesteśmy w stanie rozwiązać skomplikowane problemy klientów. Natomiast nasi dostawcy wiedzą, że oferujemy profesjonalny montaż i obsługę serwisową. Radzimy sobie w skomplikowanych przypadkach i, co najważniejsze, jesteśmy rzetelnym partnerem handlowym — podkreśla Andrzej Utnik.

Atutów nie brakuje

Działalność firmy Maran opiera się na kilku fundamentach: stałej obsłudze serwisowej, modernizacjach i remontach urządzeń transportu bliskiego oraz na sprzedaży suwnic, żurawi i wciągników. Dzięki szerokiemu podejściu udaje się pozyskiwać coraz więcej klientów i przede wszystkim — utrzymywać istniejących. Firma cieszy się dobrą marką i buduje wieloletnie relacje handlowe z liderami swojej branży, ciesząc się zaufaniem takich firm jak GE Power, CRIST, Pekabex czy spółki grupy Remontowa.

— Dobre relacje z klientami, indywidualne podejście techniczno-handlowe, zespół doświadczonych fachowców oraz jakość, wiarygodność i terminowość to nasze główne atuty, którym zawdzięczamy tak dynamiczny rozwój — przekonuje Andrzej Utnik.

Oferowane przez Maran produkty to zaawansowane technicznie maszyny o sprawdzonej konstrukcji. Wszystkie suwnice elektryczne standardowo wyposażane są w falowniki napędowe wszystkich mechanizmów, w tym wciągarek, co wyróżnia się na tle konkurencji. Płynne ruchy i łagodny rozruch wpływają na żywotność urządzeń i komfort obsługi. Gama dostarczanych urządzeń zaczyna się od żurawi i wciągników o udźwigach od 50 kg do kilku ton, a kończy na suwnicach przemysłowych o udźwigu nawet kilkuset ton. Firma wykonuje kompleksowe usługi — od planowania inwestycji i doboru urządzeń do konkretnych zadań, poprzez asystę przy projektowaniu konstrukcji, aż po montaż i odbiory dozorowe dostarczanych urządzeń, a następnie regularne serwisy. Maran współpracuje z doświadczonymi biurami projektowymi, świadczy też usługi inżynieryjne i projektowe.

Żadnej pracy się nie boję

Jedną z ciekawszych realizacji inżynieryjnych, przywoływanych przez przedstawicieli firmy, była modernizacja żurawia dokowego dla jednej z trójmiejskich stoczni. Żuraw fabrycznie wyposażony był w hydrauliczne zespoły napędowe wszystkich mechanizmów — jazdy, obrotu, wciągarek i zmiany wysięgu.

— Ze względu na wiek i warunki pracy napędy te stwarzały problemy eksploatacyjne i wymagały częstych napraw. Zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy kompleksową modernizację żurawia, polegającą na wymianie wszystkich napędów na elektryczne motoreduktory firmy SEW Eurodrive i wymianie całego układu sterowania na nowy, z falownikami napędowymi zasilającymi wszystkie silniki — tłumaczy Marek Utnik, kierownik projektów w Maran.

Jak dodaje, dzięki sprawnej modernizacji poprawił się komfort pracy z urządzeniem, a przede wszystkim uzyskano wysoki stopień bezawaryjności. Maran nie boi się wyzwań. Przykładem jest wymiana suwnicy o udźwigu 75 ton u jednego z klientów.

— Stare urządzenie nie nadawało się do dalszej eksploatacji i należało je wymienić na nowe. Mogłoby się wydawać, że to prosta sprawa — zdjąć jedną suwnicę z podtorza i w jej miejsce zamontować drugą.

Problemem okazała się jednak lokalizacja i wymiary urządzenia. Suwnicę o masie prawie 100 ton i wymiarach obrysu 26,5 na 8 metrów trzeba było wyjąć przez otwór remontowy o wymiarach 24 na 11 metrów — mówi Marek Utnik.

Inżynierowie Maran wykonali projekt technologiczny operacji i zaprojektowali specjalistyczny osprzęt dedykowany do zadania, a montażyści bezpiecznie i sprawnie wykonali swoją pracę. Nowa suwnica została wyposażona w specjalne kołnierze łączeniowe na środku dźwigarów, bez których nie byłoby możliwe wwiezienie jej do hali. Profesjonalna realizacja firmy Maran umożliwiła szybki i terminowy odbiór suwnicy przez Urząd Dozoru Technicznego. Maran posiada uprawnienia Urzędu Dozoru Technicznego do modernizacji urządzeń transportu bliskiego, do ich montażu i do wytwarzania urządzeń zdalnego sterowania. Firma wykonała ponad 1000 modernizacji dźwignic, głównie przez wprowadzanie sterowań radiowych i falowników w napędach. Jako zakład poddozorowy Maran aktywnie uczestniczy w propagowaniu wiedzy o dozorze technicznym i angażuje się w projekty zwiększające bezpieczeństwo i higienę pracy podczas pracy urządzeń transportu bliskiego. Firma współpracuje z ponad 30 uprawnionymi serwisantami, a pod jej stałym nadzorem pracuje kilkaset urządzeń dźwignicowych.

— Cały czas patrzymy w przyszłość i planujemy, gdzie chcemy być za kolejnych pięć lat. Szukamy innowacji i widzimy możliwości rozwoju, obserwujemy rynek i znajdujemy na nim swoje miejsce. Dynamiczny rozwój polskiej gospodarki wymaga inwestycji, które jesteśmy w stanie realizować. Nasi klienci to rozwojowe firmy, liderzy swoich branż. Oni nam zaufali i cieszymy się, że możemy uczestniczyć w ich rozwoju — podsumowuje Andrzej Utnik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane