E-auto dla osób ciężką stopą

Chiński start-up dołączył do coraz dłuższej listy firm, które chcą udowodnić, że auta na prąd nie muszą być nudne

Producenci pojazdów na prąd walczą z wizerunkiem przedstawiającym ich produkty jako nudne i ciche maszyny, których głównymi zaletami są oszczędności w budżecie i tytuł ekologicznego maniaka dla właściciela. Najpierw Tesla zaczęła walczyć w kategorii prędkość, a teraz chiński start-up NextEV udowadnia, że elektryczne auto to coś dla człowieka o mocnych nerwach.

Z TORU NA DROGĘ:
Zobacz więcej

Z TORU NA DROGĘ:

Superauto NIO jest pierwszym produkcyjnym pojazdem stworzonym przez firmę NextEV. Do tej pory budowała jedynie bolidy ścigające się w Formule E, czyli serii wyścigowej dla elektrycznych aut. ARC

NextEV pokazał samochód, który sprawia, że serca miłośników szybkich aut zaczynają bić szybciej. Pojazd wygląda jak rasowe superauto, ale nie pożera dziesiątek litrów paliwa, przyspieszając „do setki” w 2,7 sekundy. NIO EP9 zostawi w tyle niejedno ferrari czy bugatti. Stojący za mającym zaledwie dwa lata start-upem NextEV Chińczycy ogłosili, że powołują do życia nową markę samochodów elektrycznych o nazwie NIO.

Marka debiutuje modelem EP9. Nawet najwięksi przeciwnicy takich napędów zdejmą czapkę i nisko się ukłonią. Producent zaprezentował swoje superauto w londyńskiej Saatchi Gallery. Pojazd napędzany jest przez cztery silniki elektryczne, które razem dają moc odpowiadającą około 1360 KM. Jak to wpływa na osiągi? EP9 ma przyspieszenie 0-200 km/h na poziomie siedmiu sekund i osiąga prędkość maksymalną przekraczającą 300 km/h. Bardziej ekonomiczna jazda zapewnia zasięg 427 km na jednym ładowaniu. Doładowanie baterii trwa 45 minut.

Chiński model opisywany jest jako najszybszy elektryczny pojazd na świecie, bo pokonał okrążenie na torze wyścigowym Nürburgring Nordschliefe w czasie nieco ponad siedmiu minut, co jest rekordem w klasyfikacji samochodów na prąd. Pierwszą setkę na liczniku szybciej od EP9 osiąga jednak nowa wersja tesli. Elon Musk, amerykański miliarder i wielki zwolennik elektrycznego transportu, pochwalił się w sierpniu modelem S w wersji P100D, który z włączonym trybem ludicrous przyspiesza w zaledwie 2,5 sekundy i tym samym może stanąć w szranki z ferrari laferrari i porsche 918 spyder.

Tesla ma przewagę, bo jest elektryczna, a ferrari i porsche hybrydowe. Magazyn „Fortune” poinformował, że NextEV wyprodukuje zaledwie sześć egzemplarzy NIO EP9, a każdy kosztować ma 1,2 mln USD. William Li, założyciel start-upu, chce jednak tylko pokazać fascynatom benzyny, że elektryczne auta mogą być porywające. W przyszłości możemy więc spodziewać się tańszych i łatwiej dostępnych samochodów marki NIO. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu