E-dozór może trafić na rafę

Ministerstwo Sprawiedliwości analizuje okoliczności wpłynięcia tylko jednej oferty w przetargu na e-kajdanki.

Po otwarciu ofert w wartym blisko 100 mln zł przetargu na eksploatację i rozwój Systemu Dozoru Elektronicznego (SDE) do zamawiającego, czyli Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) wpłynęło pismo złożone przez jedną z kancelarii prawnych. Zwrócono w nim uwagę na „podejrzenie stosowania praktyk ograniczających konkurencję” przez konsorcjum, które jako jedyne złożyło ofertę w tym przetargu. Przypomnijmy, że w przetargu na SDE ofertę złożyło konsorcjum Enigmy z grupy giełdowego Compu, EBS, Impel Monitoring i ITM Poland. Cena zaproponowana przez konsorcjum to 96,62 mln zł brutto i okazała się 3 proc. niższa niż budżet zamówienia określony na 99,63 mln zł. Nadawca listu zwraca uwagę, że wspólne złożenie oferty przez wykonawców, z których każdy mógł samodzielnie ubiegać się o zlecenie, może być uznane za zawarcie porozumienia mającego na celu zakłócenie konkurencji, a to stanowi obligatoryjną przesłankę wykluczenia tych wykonawców z przetargu na podstawie prawa zamówień publicznych. MS oszczędnie komentuje pytania o potencjalne naruszenie prawa konkurencji. „Procedura badania i oceny oferty złożonej w postępowaniu nie została zakończona. Na tym etapie postępowania Ministerstwo nie może udzielić bardziej szczegółowych informacji” — poinformowało biuro prasowe resortu. Wygląda jednak na to, że przygląda się tej kwestii.

Zobacz więcej

ARGUMENTY ZA MILIONY: Paweł Luksic, prezes Enigmy, przygotowuje dla Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedź, która może zdecydować o losie kontraktu wartego blisko 100 mln zł. Fot. Tomasz Walków

— Ministerstwo poprosiło nas o szczegółowe wyjaśnienie w tej sprawie, argumentując, że jako „dysponent środków publicznych zobligowany jest poddać szczególnej analizie okoliczności faktyczne stanowiące podstawę złożenia jednej oferty przez dotychczas konkurujących”. Oczywiście ze strony konsorcjum przygotowujemy taką odpowiedź dla ministerstwa — informuje Paweł Luksic, prezes Enigmy.

Jeśli MS przyjmie wyjaśnienia, zapewne rozstrzygnie przetarg i podpisze umowę z konsorcjum. Szef Enigmy stanowczo odpiera zarzuty dotyczące ewentualnego ograniczenia konkurencji. — Uważamy, że w żaden sposób nie można mówić o ograniczaniu konkurencji, ponieważ na rynku istnieje wielu wykonawców usług informatycznych mogących podjąć się wymaganych przez MS modyfikacji systemu informatycznego SDE. Na rynku działa również kilku-kilkunastu producentów/dostawców technologii do monitorowania skazanych. Można było oczekiwać, że tak jak w roku 2008 czy w 2014 zostanie złożonych kilka ofert w omawianym postępowaniu przetargowym — mówi szef Enigmy.

Już wcześniej Enigma zwracała uwagę, że blisko dwa lata temu podjęła współpracę z jednym ze współkonsorcjantów — EBS w zakresie R&D. Spółki uczestniczyły już wspólnie w kilku przetargach zarówno w Polsce, jak i na terenie UE, dotyczących różnych technologii, m.in. RF ID.

— Enigma nigdy samodzielnie nie startowała w postępowaniach na budowę czy rozbudowę systemów SDE wraz z dostawą wymaganych urządzeń, tym samym nigdy nie konkurowała ani z firmą Impel Monitoring, ani z ITM czy z EBS — mówi prezes. W jego ocenie konsorcjum jest optymalne i nikt z jegoczłonków nie mógłby wystartować w tym postępowaniu samodzielnie.

— Dzięki takiemu doborowi konsorcjantów udało się spełnić wszystkie formalne oczekiwania ministerstwa, jak również uprawdopodobnić wykonanie zamówienia w terminach oczekiwanych przez zamawiającego, bez narażania się na ryzyko zapłaty wysokich kar umownych za opóźnienie — mówi Paweł Luksic.

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / E-dozór może trafić na rafę