E-kajdanki połączyły rywali

opublikowano: 17-04-2018, 22:00

Konkurenci o kontrakt na SDE połączyli siły i złożyli jedyną ofertę w przetargu. Mogą zyskać zlecenie za blisko 100 mln zł

Pozyskany przez konsorcjum Compu w styczniu 2009 r. wart 226 mln zł kontrakt na System Dozoru Elektronicznego (SDE) to do dziś jeden z największych kontraktów grupy.

Enigma
z grupy giełdowego Compu, kierowana przez Pawła Luksica, jest liderem
konsorcjum, które ma szansę zdobycia wartego prawe 100 mln zł kontraktu w
Ministerstwie Sprawiedliwości. Jeżeli nic nie pokrzyżuje planów, umowa może być
podpisana przed 1 maja.
Zobacz więcej

BRANSOLETKI WARTE MILIONY:

Enigma z grupy giełdowego Compu, kierowana przez Pawła Luksica, jest liderem konsorcjum, które ma szansę zdobycia wartego prawe 100 mln zł kontraktu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jeżeli nic nie pokrzyżuje planów, umowa może być podpisana przed 1 maja. Fot. Reuters

System umożliwia skazanym za drobne przestępstwa odbywanie kary na wolności. Przez lata stanowił dla spółki stabilne źródło przychodów, gdyż w skład ceny wchodziła m.in. stała miesięczna opłata od każdego więźnia korzystającego z możliwości odbywania kary poza zakładem. W 2014 r. roku konsorcjum Compu utraciło kontrakt, gdyż przetarg wygrało konsorcjum Impel Security, SMT Software, EBS i ITM Poland. Zaproponowana przez nie cena 214 mln zł brutto okazała się najniższa. Batalię o kontrakt stoczyło wówczas pięciu wykonawców, a budżet zamawiającego wynosił 431 mln zł brutto. Natomiast ostatni przetarg na usługi eksploatacji i rozwoju SDE miał zupełnie inny przebieg — wpłynęła w nim tylko jedna oferta. Złożyło ją konsorcjum Enigmy z grupy giełdowegoCompu, EBS, Impel Monitoring i ITM Poland. Cena zaproponowana przez konsorcjum to 96,62 mln zł brutto i okazała się jedynie 3 proc. niższa niż budżet zamówienia określony na 99,63 mln zł. Co ciekawe, w trakcie postępowania Enigma i spółka z grupy Impel składały oddzielnie odwołania.

Wspólny mianownik

Dlaczego niedawni konkurenci postanowili połączyć siły, choć wcześniej dowiedli, że sami są w stanie podołać zamówieniu? Paweł Luksic, prezes Enigmy, informuje, że już kilkanaście miesięcy temu Enigma i EBS podjęły współpracę w celu rozwoju Systemu do Monitoringu Osób, konstruując wspólnie elementy mechaniki oraz elektroniki trzech urządzeń, oraz wspólnie pracując nad systemem komunikacji i zarządzania.

— Opracowane rozwiązanie jest już na tyle zaawansowane, że możliwe jest jego oferowanie na rynku. Dodatkowym obszarem współpracy jest produkcja i serwis tych rozwiązań, do którego obie spółki chcą wykorzystywać zakład produkcyjny EBS zlokalizowany w Ełku — mówi prezes.

EBS z ITM oraz grupą Impel są wykonawcami obecnie funkcjonującej usługi w Ministerstwie Sprawiedliwości, która polegała na zbudowaniu w 2014 r. i utrzymaniu SDE, oraz świadczeniu usług patrolowo-instalacyjnych na terenie całego kraju.

— Stąd w naturalny sposób podmioty te nawiązały współpracę, by wziąć razem udział w postępowaniu. Uznały, że wspólne wykorzystanie posiadanych atutów pozwoli skonstruować ofertę najlepiej spełniającą oczekiwania ministerstwa — mówi szef Enigmy.

Paweł Luksic zwraca uwagę, że niebagatelne znaczenie dla nawiązania współpracy miał też czas. W następstwie zmian legislacyjnych, jakie zostały w tym roku wprowadzone do Kodeksu karnego wykonawczego, oprogramowanie trzeba szybko zmodyfikować, a następnie objąć cały system opieką serwisową i utrzymaniową.

— Oprogramowanie to jest obecnie utrzymywane i rozwijane przez jednego z konsorcjantów — firmę ITM, która posiada dedykowany zespół doświadczonych programistów. Mogą niejako z marszu wejść w nowy projekt, dając tym samym największe prawdopodobieństwo dotrzymania wszystkich wymaganych przez ministerstwo i zmiany legislacyjne terminów — mówi Paweł Luksic.

Umowa konsorcjum została podpisana 30 marca. Udział Enigmy w nim stanowi blisko 50 proc. Spółka Compu jako lider konsorcjum będzie odpowiadała za zarządzanie i dostarczenie centralnej infrastruktury IT, ITM odpowiadać będzie za wszelkie prace rozwojowe i utrzymaniowe związane z oprogramowaniem, natomiast Impel Monitoring dostarczy transmisję oraz wszelkie urządzenia peryferyjne i mobilne.

Gdzie jest konkurencja?

Jeżeli wszystko pójdzie gładko, umowa powinna zostać podpisana przed 1 maja. Zgodnie z dokumentacją przetargową taka data została wskazana jako pierwszy dzień realizacji projektu. Czy porozumienie konkurentów nie trafi jednak na rafę, jaką jest prawo konkurencji? W 2012 r. UOKiK stwierdził, że w przetargu na odbiór i transport odpadów komunalnych w Białymstoku doszło do zawarcia niedozwolonego porozumienia przedsiębiorców. Wygrała wówczas wspólna oferta konsorcjum dwóch największych spółek działających w mieście — MPO i Astwa. Sąd Apelacyjny podzielił argumentację UOKiK i stwierdził, że przedsiębiorcy mogą przystępować do przetargów w ramach konsorcjum. Jeżeli jednak mają możliwość samodzielnej realizacji zamówienia, współpraca z innymi podmiotami może powodować ograniczanie konkurencji. Co UOKiK sądzi o sytuacji w przetargu MS?

— UOKiK stale monitoruje rynek przetargów i jest obecny w wielu miejscach, gdzie mogło dojść do ewentualnej zmowy. Będziemy przyglądać się również tej sprawie, ale proszę pamiętać, że złożenie oferty w konsorcjum może, ale nie musi, być formą zakazanego porozumienia, nawet jeśli konsorcjum zawarli konkurenci — mówi Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.

Do czasu publikacji MS nie odpowiedziało na nasze pytanie, czy byli inni wykonawcy zainteresowani postępowaniem, którzy np. wnioskowali o przesunięcie terminu składania ofert z uwagi na fakt, że zamówienie jest złożone pod względem technologii. Ogłoszenie o zamówieniu ze strony MZ zostało pobrane ponad 620 razy. Biuro prasowe resortu zwróciło jedynie uwagę, że termin wyznaczony na składanie ofert wynosił 55 dni, był więc o 15 dni dłuższy, niż wymaga tego Prawo zamówień publicznych. © Ⓟ

System do wyjścia za mury

Konsorcjum Compu w styczniu 2009 r. podpisało umowę na budowę Systemu Dozoru Elektronicznego. Pierwszych skazanych wyposażono w elektroniczne obrączki we wrześniu 2009 r. Od 2014 r. Ministerstwo Sprawiedliwości jest właścicielem oprogramowania, w którym gromadzone i przetwarzane są wszelkie informacje o osobach objętych SDE. To skomplikowany i wielomodułowy system, działający 24 godziny na dobę, 365 dni w roku, z którego korzysta ok. 10 tys. różnych użytkowników rozproszonych na terenie całej Polski. Obecnie systemem objętych jest blisko 5 tys. więźniów. Do tej pory karę za pomocą systemu odbyło ok. 70 tys. osób. Skazany ma obowiązek przebywać w mieszkaniu ustalonym przez sąd jako miejsce wykonywania kary, a może je opuszczać tylko w ściśle określonych godzinach ustalonych w postanowieniu sądu oraz w ściśle określonym celu, np. wykonywania pracy. Zachowanie skazanego jest nadzorowane pośrednio przez kuratora sądowego, a bezpośrednio za pomocą specjalnych urządzeń elektronicznych. W tym celu na rękę lub nogę osoby odbywającej karę zakładany jest nadajnik (przypominający wyglądem zegarek na pasku), a w miejscu odbywania kary postawiony jest odbiornik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / E-kajdanki połączyły rywali