SiePomaga.pl pokazuje, jak do zbierania funduszy wykorzystać internet
Wzorem dla polskiej e-filantropii jest JustGiving.com, brytyjski serwis, który zebrał aż pół miliarda funtów.
W 2008 r. 10 proc. darowizn zostało uzyskanych przez internet, a do 2020 r. będzie to już ponad 50 proc. — szacuje Nielsen Norman Group. O tych danych wiedzą twórcy serwisu SiePomaga.pl, gdzie można wspierać akcje społeczne najbardziej znanych dużych, ale także mniejszych fundacji. Co więcej, na takiej charytatywnej hurtowni jej twórcy zamierzają zarabiać.
— Jednak nie bierzemy i nie będziemy brać jakichkolwiek prowizji od wpłacających na SiePomaga.pl i od fundacji — zaznacza Patryk Urban, współtwórca i szef serwisu.
Model biznesowy pierwszej tego typu strony w Polsce zakłada, że zysk pojawi się dzięki współpracy na polu tzw. CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. Coś w stylu Fundacji Polsat i Procter Gamble. Serwis pozyskuje sponsorów, którzy będą płacić np. za prawo do korzystania z brandu SiePomaga.
Katarzyna Przewuska, dyrektor zarządzająca Euro RSCG Sensors, agencji public relations specjalizującej się w CSR, przyznaje, że SiePomaga.pl jest już rozpoznawalne.
— Nawet wsparłam jedną z akcji na tym serwisie. Obserwuję jego rozwój i czekam, aż stanie się bardziej popularny. Rozważam, czy wkrótce nie zarekomendować SiePomaga jednemu z naszych klientów — mówi Katarzyna Przewuska.
— Chcemy mieć mocną markę i kojarzyć się z pozytywnymi wartościami. I tym przekazem możemy wspierać partnerów biznesowych, którzy zechcą np. stworzyć kartę kredytową z naszym znaczkiem czy nałożyć go na swoje produkty, deklarując np. że przekażą 1 proc. z ich sprzedaży na cele charytatywne — dodaje Patryk Urban.
Wzorem w branży e-filantropii jest JustGiving.com, brytyjski serwis założony w 2000 r., za pomocą którego do fundacji trafiło aż 530 mln GBP (około 840 mln USD). FirstGiving.com, amerykański oddział Just Giving, zebrał już 118 mln USD, na które złożyło się ponad 2 mln wpłat.
— Zebranie 100 USD w realnym świecie kosztuje niektóre organizacje nawet 25 USD. Wirtualny rachunek wynosi ledwie kilka dolarów — wylicza Zarine Kharas z JustGiving.
JustGiving w zeszłym roku zarobił około 3 mln GBP, głównie dzięki korzystnym przepisom podatkowym w Wielkiej Brytanii. W Polsce fiskus nie wspiera pośredników zbierających pieniądze, więc SiePomaga.pl dobija się o sponsoring do czołowych firm działających w naszym kraju. Wkrótce rocznie współpracę z grupą kapitałową Vox, należącą do Piotra Voelkela. Ma być też zbiórka organizowana przez bardzo znanego polityka. Gdy na taką zdecydował się popularny bloger Antyweb, brakujące 1,2 tys. zł na wózek zebrano w trzy godziny. W najbliższych dniach, po pół roku działania, przekroczona zostanie symboliczna granica.
— Dzięki SiePomaga.pl będzie zebrane ponad 100 tys. zł — zapowiada Patryk Urban.