Brak informacji o prawie do odstąpienia od umowy czy adresie przedsiębiorcy — to niektóre zarzuty.
W sierpniu 2004 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął po lupę 186 witryn internetowych zajmujących się handlem elektronicznym. Zbadano 10 segmentów produktów, m.in. sprzedaż sprzętu RTV, płyt kompaktowych, książek, artykułów sportowych. Zwracano uwagę na: zgodność z prawem oraz dostępność informacji dla przeciętnego odbiorcy.
— Badanie nie wypadło zbyt dobrze. Nikogo jednak nie ukaraliśmy, gdyż był to pierwszy raport o handlu elektronicznym, jaki przeprowadziliśmy. Nie podaliśmy także nazw sklepów, gdzie wykryto nieprawidłowości — mówi Małgorzata Cieloch z UOKiK.
Wykryte przez UOKiK nieprawidłowości dotyczyły:
- niekompletnej informacji o przedsiębiorcy (m.in. brak adresu, numeru Regon). Aż 178 badanych podmiotów nie podawało pełnych danych (czyli 95 proc. badanych),
- braku informacji o czynnościach technicznych składających się na procedurę zawarcia umowy (67 wypadków — 36 proc.).
- braku informacji o czasie, w którym oferta jest wiążąca (165 wypadków — 88 proc.),
- braku informacji o prawie do odstąpienia od umowy (92 wypadków — 50 proc.)
- niewłaściwego określenia terminu, w którym konsumenci mogą od umowy odstąpić, np. 3, 5, 7 dni (6 wypadków).
Ponadto w żadnej z witryn nie znalazły się informacje o stosowanych kodeksach etyki.