E-handel to przyszłość

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2013-10-25 00:00

Trendy: Polski handel elektroniczny, który w ub.r. wygenerował 21,5 mld zł, będzie jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki. Biznes powinien to wykorzystać

Nie ma wątpliwości — w tworzeniu i rozwoju biznesu nie można dzisiaj pominąć internetu. Z analiz Deloitte wynika, że wartość gospodarki internetowej w Polsce w 2012 r. wyniosła 93 mld zł. To dwa razy więcej, niż w tym samym roku sięgał koszt obsługi długu publicznego, i trzy razy więcej niż wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych. Z blisko 6-procentowym udziałem w PKB Polska wypada bardzo dobrze.

None
None

Dla porównania w krajach G7 i BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) ten odsetek waha się od 0,8 do 6,3 proc. PKB. Według danych spółki Polskie Badania Internetu, e-commerce w naszym kraju w 2012 r. wygenerował 21,5 mld zł, co daje mu udział 3,8 proc. w całym handlu.

Jeszcze dużo miejsca

— Warto jednak zauważyć, że w 2010 r. było to 2,5 proc. E-commerce w Polsce rośnie szybciej niż handel w całości. Całkowita wartość dodana wytworzona przez ten sektor stanowiła w ubiegłym roku 0,5 proc. wartości dodanej brutto, wytworzonej przez całą gospodarkę — wyjaśnia Dariusz Kraszewski, partner w dziale konsultingu Deloitte.

Zdaniem ekspertów Deloitte, handel elektroniczny będzie jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki.

— Rozwój e-commerce w Polsce ma ogromny potencjał między innymi dlatego, że zagospodarowanie biznesowych możliwości, jakie daje internet, jest jeszcze na poziomie zaledwie ok. 4 proc.wartości sprzedaży detalicznej w Polsce. Wciąż jest bardzo dużo miejsca dla rozwoju e-handlu — twierdzi Tomasz Danis, partner inwestycyjny w MCI Management. To szansa głównie dla tych, którzy myślą o własnym biznesie.

— Potencjał mają szczególnie takie branże jak artykuły dziecięce czy spożywcze. Duże możliwości istnieją również w turystyce czy płatnościach mobilnych. Trochę bardziej zaawansowana jest sprzedaż obuwia i ubrań, ale tutaj też jest dużo do zagospodarowania. Sami zainwestowaliśmy ostatnio w Answear, sklep skupiający ponad 150 marek, głównie ubrań, butów i dodatków, ze względu na jego duży potencjał — tłumaczy Tomasz Danis.

Wygrają najlepiej dostosowani

Jednak również firmy handlujące tradycyjnie powinny pamiętać o tym, że dzisiaj klienta można znaleźć głównie w internecie. Rewolucja cyfrowa bezlitośnie eliminuje z gry tych, którzy nie podążają z duchem czasu. Dobrym przykładem jest upadek Kodaka i sukces Instagramu.

— Ten pierwszy, zatrudniając 62 tys. ludzi, w 2012 r. zbankrutował, a w tym samym czasie Facebook zapłacił miliard dolarów za Instagram, w którym pracowało wtedy 13 osób. Kolejna cyfrowa rewolucja stoi u bram i biznes musi być na nią przygotowany — ostrzega Marcin Łaszkiewicz, menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte. Deloitte, PayU i Allegro, autorzy raportu Digital Trends 2013, zauważają, że dzisiaj firmy, które chcą osiągnąć sukces, nie mogą ignorować najnowszych trendów.

— Cyfrowe trendy, które opisujemy w raporcie, będą mocno wpływać na rozwój e- ommerce, a zwycięzcami będą firmy, które najlepiej się do nich dostosują — przestrzega Paweł Klimiuk, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Allegro.

Do tych trendów należą Big Data, urządzenia mobilne, cloud computing, media społecznościowe, doświadczenia użytkowników (user experience, UX), płatności mobilne, internet rzeczy (współpraca urządzeń z internetem) i kwestie bezpieczeństwa. Niektóre firmy zauważyły już konieczność rozwoju w dobrym kierunku.

— Biznes i nowoczesne technologie, w tym te w modelu cloud computing, już od kilku lat idą ze sobą w parze, a z każdym kolejnym rokiem ich związek się zacieśnia. Chmura daje nam ogromne możliwości do tworzenia zaawansowanych systemów, m.in. call contact center i telekonferencyjnych, oraz ich bieżącej aktualizacji. Jeszcze wiele za jej pomocą będziemy mogli zrobić — mówi Cezary Małuj, prezes Focus Telecom, firmy zajmującej się m.in. organizacją telekonferencji w chmurze.