E-learning wspiera tradycyjne kursy

Karol Jedliński
05-11-2003, 00:00

E-nauka to nowy trend w kształceniu pracowników i podnoszeniu ich kompetencji. Jednak jej nieprzemyślane wprowadzenie może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Specjaliści z branży namawiają do patrzenia na usługę e-learningu nie jak na chwilową modę, ale jak na środek do celu. Celem jest coraz skuteczniejsze podnoszenie kwalifikacji i kompetencji pracowników firmy.

— Dobór niewłaściwych środków dydaktycznych oraz nieznajomość zasad prowadzenia szkoleń przez internet często prowadzi do niepowodzenia projektów e-learningowych. Zniechęca to do stosowania tego typu rozwiązań — podkreśla Ireneusz Laks, dyrektor ds. wdrożeń w firmie Edustrada.

Nie tylko dla dużych

Ireneusz Laks nie ukrywa, że z nauki via internet w większości korzystają duże firmy i korporacje, które stać na wdrożenie odpowiedniej platformy LMS (Learning Management System), w oparciu o którą działają poszczególne kursy.

Taka platforma to inwestycja często rzędu kilkuset tysięcy złotych. Jednak, powoli, mniejsze firmy też zaczynają interesować się szansami, jakie daje e-nauka. Pojawiły się rozwiązania, które, choć o ograniczonych możliwościach, nie wymagają zbyt dużych nakładów na infrastrukturę informatyczną.

— Można wykupić specjalną licencję, ważną np. na rok, i korzystać z niej za pośrednictwem internetu. Wchodząc na odpowiednią stronę w sieci, można pobierać kolejne odcinki kursu z serwera właściciela programu — tłumaczy Jarosław Łukasiewicz, wiceprezes Alatusa, oferującego takie rozwiązania.

— W takim wypadku za roczny kurs, np. z pakietu MS Office, dla 100 pracowników, przedsiębiorca nie powinien zapłacić więcej niż kilka tysięcy USD — zapewnia Jarosław Łukasiewicz.

Opłacalna inwestycja

Zaawansowany e-learning wymaga dużych, jednorazowych inwestycji w kulturę informatyczną, ale potem pozwala na spore oszczędności. Szkoleniom internetowym nie towarzyszą koszty związane z organizacją tradycyjnych kursów, czyli przejazdów, wyżywienia, zakwaterowania. Realizacja szkoleń nie wymaga także odrywania pracowników od miejsca pracy i wykonywanych tam zadań.

Korporacje, które mają rozproszoną strukturę, chętnie korzystają z dogodności e-nauki.

— Przykład: ogólnopolski bank wprowadza nowy kredyt. Dzięki specjalnemu kursowi e-learningowemu, prezentującemu nowy produkt, kilkuset pracowników, rozsianych po całym kraju, jest w ciągu tygodnia gotowych na jego obsługę. A bank może z dnia na dzień wdrożyć projekt — przekonuje Ireneusz Laks.

Sztuczna inteligencja

E-nauka to także korzyści, które pośrednio wpływają na kondycję firmy i wydajność osób w niej zatrudnionych. Kursy zaopatrzone są w szereg rozwiązań zwiększających ich skuteczność.

W czasie szkolenia pracodawca może monitorować stopień zaangażowania osób korzystających z kursu, sprawdzić kto, kiedy i ile czasu mu poświęcił. W trakcie i po zakończeniu szkolenia pracownicy rozwiązują testy, na podstawie których można sprawdzić, jakie informacje i przez kogo zostały przyswojone, a jakie luki w wiedzy trzeba jeszcze uzupełnić.

Dzięki zastosowaniu elementów sztucznej inteligencji niektóre moduły kursów potrafią wyciągać wnioski z przebiegu kursu, analizować wyniki testów, czas odpowiedzi.

— Dostosowują tym samym zarówno czas szkolenia, jak i objętość materiału do stanu wiedzy i predyspozycji użytkownika. Indywidualizują tok kształcenia — wyjaśnia Ireneusz Laks.

Trenerzy i personalni

Rozwój e-learningu nie oznacza końca ery trenerów czy menedżerów personalnych. Choć w przypadku kursów standardowych, np. uczących obsługi różnych aplikacji komputerowych, kursanci praktycznie nie potrzebują wsparcia trenera, to w przypadku każdego innego szkolenia nowoczesna technika jest raczej elementem wspomagającym działania odpowiednio przeszkolonego trenera.

Tzw. blended learning — czyli szkolenie mieszane, jest najczęściej wykorzystywany w przypadku zajęć z negocjacji czy psychologii rozmowy, gdzie bezpośredni kontakt z żywą osobą jest podstawą powodzenia całego kursu. W niektórych przypadkach, taki kontakt realizowany jest za pośrednictwem e-klasy (wideokonferencje) czy czatów, na których kursanci mogą na bieżąco konsultować się z trenerem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / E-learning wspiera tradycyjne kursy