E-learning w założeniu generuje duże oszczędności, aby się tak jednak stało, w praktyce trzeba korzystać z nowoczesnej infrastruktury teleinformatycznej.
Najpopularniejszą formą udostępniania usług e-learningu jest model ASP (Application Service Provider), w którym usługodawca zapewnia dostęp do aplikacji przez internet. Problem w tym, że w przeciwieństwie do Ameryki Północnej czy Europy Zachodniej w Polsce na ASP patrzy się ciągle nieufnie, a technologię tę można traktować wciąż jako niszową. Usługodawcy nie mają jednak w zanadrzu nic lepszego od ASP, więc promują to rozwiązanie. Skądinąd słusznie, bo technologia jest dojrzała.
— W przypadku ASP wszelkie kwestie związane z utrzymaniem i rozwojem aplikacji przejmuje na siebie partner outsourcingowy, który jest zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa danych, pełnego serwisu oraz poprawnego funkcjonowania aplikacji — mówi Radosław Niedźwiedzki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Incenti.
Użytkownik...
Od strony przeciętnego użytkownika dostęp do tej formy nauki wydaje się banalny — nowoczesny multimedialny komputer oraz szerokopasmowe łącze do internetu w zasadzie rozwiązują sprawę. Mimo iż twórcy internetowych kursów deklarują, że do korzystania z nich wystarczy nawet zwykły modem, to z pewnością takie rozwiązanie komfortu nie zapewnia, trudno bowiem wyobrazić sobie wykorzystanie pełni „multimedialności” tej formy nauki przy wolnym i drogim dostępie do internetu, jakim jest dial-up.
— Użytkownik wyposażony w komputer i dostęp do internetu ma praktycznie nieograniczone możliwości korzystania z atrakcyjnie podanych materiałów kursu, który może powtarzać dowolną ilość razy. Ciekawą opcją jest również możliwość śledzenia postępów w nauce — twierdzi Michał Tajsich, corprate client manager w firmie Young Digital Poland.
...i dostawca
Po stronie usługodawców e-learningu rozwiązania technologiczne są zdecydowanie bardziej wyrafinowane, bowiem to właśnie na ich barkach spoczywa praktycznie cała odpowiedzialność za dostępność, szybkość oraz stabilność usługi. Usługodawcy muszą więc inwestować w rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej (m.in. szybkie łącza do internetu od niezależnych operatorów, serwery) i sprawdzone platformy systemowe. Krytycznym parametrem jest także zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa indywidualnych danych użytkowników przechowywanych w systemie. Firmy oferujące naukę przez internet coraz częściej decydują się na bliską współpracę z profesjonalnymi centrami danych, bo praktycznie tylko one są w stanie zapewnić najwyższe parametry techniczne oraz najlepszą ochronę zgromadzonych danych.
Stabilność pracy rozwiązań e-learningowych w dużej mierze zależy od wykorzystanych platform, tu w walce o prymat w szranki stają globalni giganci, tacy jak Oracle, Hewlett-Packard czy Lotus, którzy swoją marką gwarantują poziom oferowanych rozwiązań.
Rozwojowi usług e-learningu w Polsce z pewnością przeszkadza ciągle słabo rozwinięta infrastruktura telekomunikacyjna, drogi dostęp do internetu i relatywnie niska kultura techniczna społeczeństwa, które nieufnie patrzy na wszelkie nowinki.
