E - pracownie są do uratowania

Mariusz Zielke
opublikowano: 2007-04-30 00:00

Zakup za 230 mln zł komputerów dla szkół miał być jednym z projektów do kasacji. Przetargi powinny jednak zostać uratowane.

Zakup za 230 mln zł komputerów dla szkół miał być jednym z projektów do kasacji. Przetargi powinny jednak zostać uratowane.

Według naszych informacji, w tym tygodniu resort edukacji powinien podpisać umowy z pięcioma firmami na dostawy prawie 5 tys. pracowni internetowych dla szkół. Jeśli tak się stanie, zwycięzcy przetargu (grupy łączących się Computerlandu i Emaksu, Betacom, ABG Ster-Projekt i Comarch) zainkasują za umowy od 42 do 49 mln zł każdy.

Firmy pomogą...

W ubiegłym tygodniu projekt zawisł jednak na włosku, bo pojawiła się informacja, że przetarg ma być unieważniony, a pieniądze przekazane na centra kształcenia na wsiach. Powód: zbyt krótkie terminy na realizację. Przedłużała się kontrola przetargu prowadzona przez Urząd Zamówień Publicznych (UZP) i wystąpiło ryzyko, że resort będzie musiał zwrócić pieniądze do budżetu, więc nie będzie miał z czego zapłacić. Umowa na dostawy pracowni przewiduje bowiem 70 dni na realizację projektu, tymczasem pieniądze resort musi wydać do końca czerwca 2007 r. (tak poinformowano w ogłoszeniu). Zostaje więc o 10 dni za mało. Według naszych informacji, firmy nieoficjalnie chcą się zobowiązać do szybszej realizacji umowy, żeby projekt nie został skasowany.

— To jest w naszym interesie — mówi jeden z oferentów.

W przeszłości zdarzało się już, że firmy musiały czekać na pieniądze z MEN po realizacji umowy. Tak było m.in. z dostawami pracowni internetowych dla bibliotek szkolnych (za 80 mln zł).

...urząd pomoże

UZP także zareagowało, wydając w ubiegły czwartek pozytywną opinię o przetargu. Urząd stwierdził, że w procedurach doszło do naruszeń prawa poprzez nieprawidłowe odrzucenie wniosków kilku firm o udział w postępowaniu, ale uchybienia nie były na tyle poważne, by skutkować unieważnieniem postępowania. Dla firm skasowanie tego przetargu mogłoby być dużym problemem, bo część z nich już dokonało zamówień sprzętu, który ma być dostarczony, żeby zdążyć z realizacją umowy. Szkoły więc prawdopodobnie dostaną komputery, na które czekają już od dawna.