E rusza na pomoc staremu dieslowi

Marcin Bołtryk
opublikowano: 15-11-2017, 22:00

Nowe paliwo może się przyczynić do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza dopóki silniki spalinowe całkiem nie znikną.

Z tym, że silniki spalinowe wyzioną ducha, zgadzają się niemal wszyscy. Różnice zdań dotyczą jedynie określenia konkretnej daty. I chociaż samochody elektryczne i hybrydowe, czyli tzw. zielone, przebojem zdobywają kolejne rynki i imponują szybkością wzrostu sprzedaży, to ich udział w rynku motoryzacyjnym ciągle nie imponuje.

Na około 1,2 mld samochodów, które jeżdżą po drogach całego świata, tylko 2 mln ma napęd elektryczny, a około 20 mln hybrydowy. Razem to niespełna 2 proc. Nawet jeśli kolejne regiony zaczną wprowadzać ograniczenia poruszania się autami z konwencjonalnym napędem, to według najbardziej optymistycznych prognoz zwolenników e-motoryzacji musi minąć przynajmniej dekada, zanim „zielone” auta zdobędą połowę rynku.

Co przez ten czas? Audi zaproponowało właśnie e-paliwa. Czyli pomost, dzięki któremu można ograniczyć zanieczyszczenie powietrza. Koncern zapowiedział budowę w Laufenburgu w Szwajcarii instalacji do wytwarzania „e-diesla”. Energia niezbędna do produkcji, będzie pochodziła z odnawialnych źródeł energii. Wytwórnia będzie w stanie wyprodukować około 400 tys. litrów nowego paliwa rocznie.

— Dzięki nowoczesnym technologiom w ramach projektu wdrażanego w Laufenburgu będziemy w stanie prowadzić wydajną produkcję małych partii paliwa e-diesel, co uczyni proces produkcyjny bardziej efektywnym ekonomicznie. W pilotażowej instalacji będzie możliwe tzw. sprzężenie sektorów, czyli połączenie potencjałów energii elektrycznej, ciepła i mobilności, co pozwoli na magazynowanie energii odnawialnej — opowiada Reiner Mangold, szef działu zrównoważonego rozwoju produktu w Audi.

Według przedstawicieli koncernu e-diesel może sprawić, że konwencjonalne silniki spalinowe staną się niemal zupełnie neutralnych pod względem emisji dwutlenku węgla. Paliwo ma powstawać w specjalnej instalacji w efekcie przekształcenia nadwyżek energii wodnej w paliwo syntetyczne. Zachodzi tu proces chemiczny: zielona energia tworzona w elektrowni wodnej podczas elektrolizy wody przekształca się w wodór i tlen. W następnym etapie wodór reaguje z dwutlenkiem węgla z wykorzystaniem innowacyjnej mikrotechnologii. Dwutlenek węgla można pozyskać wprost z atmosfery lub z gazów odpadowych. W wyniku reakcji powstają związki węglowodorowe. W końcowym etapie dzielą się na właściwe paliwo Audi e-diesel i na wosk, wykorzystywany w innych gałęziach przemysłu.

Co ważne: spalanie e-diesla nie tyle zmniejsza emisję dwutlenku węgla (w porównaniu z klasycznym paliwem, co odzyskuje go do produkcji kolejnych litrów paliwa. Audi planuje, że pierwsze litry e-diesla zostaną wyprodukowane w Laufenburgu najwcześniej w przyszłym roku. Firma wraz z partnerami ma w ciągu najbliższych tygodni skompletować dokumenty niezbędne do uruchomienia instalacji. Prace budowlane rozpoczną się na początku 2018 r.

To drugi projekt Audi, który powstaje na zasadzie zamiany energii elektrycznej w ciecz („power-to-liquid”). Od 2014 r. koncern współpracuje z oferującą nowoczesne rozwiązania energetyczne firmą Sunfire z Drezna, która analizuje wytwarzanie e-diesla, ale z zastosowaniem innej technologii. Poza tym Audi ma również w Wertle w północnych Niemczech własną instalację wytwarzająca e-gaz (dokładniej: syntetyczny metan). Koncern z Ingolstadt wraz z innymi partnerami prowadzi także badania nad produkcją e-benzyny.

2proc. Na razie tylko tyle aut na świecie jeździ z napędem ekologicznym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / E rusza na pomoc staremu dieslowi