The Financial Times donosi, że wśród banków ze szczególnie dużą ekspozycją znalazły się hiszpański Banco Bilbao Vizcaya Argentaria, włoski UniCredit i francuski BNP Paribas. Gazeta dowiedziała się nieoficjalnie, że Jednolity Nadzór Bankowy (SSM) w ciągu ostatnich kilku miesięcy zaczął bliżej obserwować powiązania banków eurolandu z Turcją. Wciąż jednak nie uznaje sytuacji za krytyczną.

Od początku roku turecka lira straciła ok. 45 proc. wartości wobec euro. Rośnie ryzyko, że kredytobiorcy z Turcji, którzy nie są zabezpieczeni przed tak dużym osłabieniem krajowej waluty, mogą w coraz większej liczbie nie być w stanie spłacać zagranicznych długów.
W piątek rano turecka lira słabła rekordowo wobec dolara. Jej kurs spadał nawet o 13 proc. Obecnie za dolara trzeba zapłacić 5,9520 TRY, co oznacza spadek o 7 proc. Wobec euro lira słabnie obecnie o 6,3 proc. do 6,8070. Wcześniej w piątek za euro trzeba było płacić nawet 7,2254 TRY.