EBC obnażył słabość strefy euro

Radosław Wierzbicki NOBLE Markets
opublikowano: 2011-11-29 15:33

Europejski Bank Centralny nie był w stanie sprzedać wszystkich bonów skarbowych, dzięki którym finansuje dług krajów PIIGS. Francja i Niemcy pracują nad opracowaniem paktu zmian służącego poprawie dyscypliny finansowej w strefie euro. Na rynku złotego trwa korekta.

We wtorkowy poranek Fitch Ratings poinformował o obniżeniu perspektywy ratingu USA do negatywnej. Decyzja była wyczekiwana przez inwestorów, więc nie miała większego wpływu na rynki. Sporym zaskoczeniem okazała się kiepska emisja bonów skarbowych EBC, który sprzedał dług o wartości 194,2 mld EUR (cała oferta wynosiła 203,5 mld EUR). Od maja 2011 był to pierwszy przypadek, kiedy nie udało się sprzedać całego długu. Swoje obligacje i bony skarbowe sprzedały Włochy i Belgia. We wtorek rentowność włoskich 10- latek wynosi 7,32 proc., a koszt ich ubezpieczenia 536 punktów bazowych (spadek o 30 punktów w ciągu zaledwie tygodnia). Belgijski dług przynosi stopę zwrotu na poziomie 5,41 proc. CDSy kosztują 379 punktów bazowych i tydzień temu był to zbliżony poziom.

Trwają rozmowy między Francją i Niemcami, które chcą zaproponować pakiet reform zawierający nacisk na równowagę budżetową i ustanowić regułę "zerowego deficytu". Całość ma zostać przedstawiona przez szczytem UE, który odbędzie się w dniach 8 - 9 grudnia.

Najważniejszą informacją z naszego regionu była podwyżka stóp procentowych na Węgrzech o 50 punktów bazowych. Decyzja nie wpłynęła jednak na inwestorów i kurs pary dolar-forint nie rozpoczął ruchu spadkowego (przynajmniej korekty trendu). W dłuższej perspektywie może to mieć jednak przełożenie na powrót inwestorów do Budapesztu. To z kolei może pomóc Europie Środkowej i umocnić wszystkie waluty regionu, w tym złotego.

We wtorek rynek euro-dolara początkowo rósł ok. 110 pipsów i utworzył lokalne maksimum na poziomie 1,3441 USD, jednak po danych z Europejskiego Banku Centralnego został on zanegowany i o godz. 15 czasu polskiego inwestorzy na rynku płacili za euro 1,3304 USD. Cena baryłki ropy po utworzeniu porannego minimum na poziomie 108,53 USD ruszyła na północ i utworzyła lokalne maksimum na poziomie 110,63 USD. O godz. 15 inwestorzy na rynku płacili za baryłkę ropy ok. 109,95 USD.
Rynek złotego wszedł w korektę spadkową i drugi dzień z rzędu kursy par euro-złoty i dolar-złoty znajdują się poniżej maksimów z piątku. Złoty początkowo umacniał się we wtorek do euro i osiągnął lokalne minimum na poziomie 4,503 PLN. O godz. 15 inwestorzy na rynku płacili już jednak za euro 4,527 PLN. Analogiczna sytuacja wystąpiła na rynku dolara do złotego, który po osiągnięciu lokalnego ekstremum na poziomie 3,356 PLN, skierował się na północ i godz. 15 inwestorzy płacili 3,403 PLN za dolara.

We wtorek poznamy kolejne dane z USA. O godz. 16 zostanie opublikowany indeks zaufania konsumentów - Conference Board oraz indeks cen nieruchomości - FHFA. Pod koniec dnia dowiemy się, czy podczas szczytu ministrów finansów strefy euro zostało osiągnięto porozumienie.