Są pieniądze
na finansowanie małych
i średnich firm.
W Europejskim Banku
Inwestycyjnym. W tym roku
może pożyczyć 1 mld EUR.
Są banki, które nie tylko nie zakręcają kurka z kredytami dla firm, ale zachęcają do zapożyczania się. Problem w tym, że tylko więksi przedsiębiorcy mogą się w nim bezpośrednio zadłużyć. Europejski Bank Inwestycyjny bo o nim mowa, pojedynczym klientom daje kredyty w przypadku kwot powyżej 25 mln EUR. Mniejsze sumy pożycza w pakietach za pośrednictwem krajowych banków.
— Udzielamy linii kredytowych bankom, które następnie pod naszym nadzorem kredytują małe i średnie firmy — wyjaśnia Marta Gajęcka, wiceprezes EBI.
W ubiegłym roku polskie instytucje finansowe (banki, firmy leasingowe) zaciągnęły takich kredytów za 236 mln EUR. Niewiele, w porównaniu z pulą pieniędzy, jakie EBI przeznaczył w 2008 r. na inwestycje w Polsce — razem było to 2,8 mld zł. W tym roku powinno być ich znacznie więcej.
— Zainteresowanie liniami kredytowymi na finansowanie MŚP w ostatnich miesiącach wyraźnie rośnie — mówi Marta Gajęcka.
Przewiduje, że w tym roku z EBI popłynie 6 mld EUR rozmaitych kredytów (w tym banki mogą dostać na finansowanie firm nawet miliard euro). A może nawet więcej.
— Szacunki opieram na składanych obecnie wnioskach kredytowych, których, mam nadzieję, będzie przybywało — mówi Marta Gajęcka.
Na razie do EBI trafiły dwa, na łączną sumę przekraczającą wartość linii kredytowych przyznanych w całym 2008 r. W lutym wniosek złożył PKO BP, który aplikuje o 150 mln EUR na wparcie małych i średnich firm oraz sektora publicznego. Z koli w marcu w kolejce do EBI stanął BRE Bank. Chciałby dostać 100 mln EUR na finansowanie inwestycji MŚP.
236
mln EUR Tyle kredytów
w 2008 r. zaciągnęły w EBI
polskie instytucje finansowe.