EBOR ma do wydania miliardy

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 10-03-2011, 00:00

Do wyboru, do koloru. Na liście projektów EBOR są długoterminowe swapy walutowe, terminal LNG i inwestycje na Wschodzie.

Do końca roku bank chce zainwestować u nas 2,6 mld zł

Do wyboru, do koloru. Na liście projektów EBOR są długoterminowe swapy walutowe, terminal LNG i inwestycje na Wschodzie.

Jeszcze 650 mln EUR, czyli 2,59 mld zł, planuje wydać w tym roku w Polsce i krajach bałtyckich Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Łączny tegoroczny budżet na nasz region to 850 mln EUR, z czego zdecydowana większość trafi do Polski. Od stycznia bank zainwestował już 200 mln EUR.

— Mieliśmy udany początek roku. Współfinansowaliśmy dwa duże projekty w spółkach Ciech [76 mln EUR — red.] i PAK [80 mln EUR — red.]. Ponadto wsparliśmy specjalne programy oszczędności energetycznej dla mikroprzedsiębiorstw, realizowane przez trzy banki: Millennium, BGŻ i Fortis — mówi Lucyna Stańczak, dyrektor polskiego oddziału EBOR.

Długa lista projektów…

Na kolejne projekty nie trzeba będzie długo czekać. Kolejka jest długa i zróżnicowana.

— W tegorocznych planach mamy jeszcze 2-3 projekty w sektorze instytucji finansowych, obejmujące m.in. długoterminowe swapy walutowe. Chcemy też zaistnieć w sekurytyzacji aktywów bankowych. Ponadto nie jest tajemnicą, że prowadzimy rozmowy na temat finansowania terminalu LNG, wspólnie z bankami PKO BP i Pekao — wylicza Lucyna Stańczak.

To nie koniec. EBOR interesuje się rządowymi planami prywatyzacyjnymi.

— W szczególności przyglądamy się sektorom farmaceutycznemu, chemicznemu i ciepłowniczemu. Przykładowo, nie wykluczamy udziału w prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej — mówi Lucyna Stańczak.

Bank widzi też duży potencjał w projektach realizowanych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), choć przy założeniu, że otoczenie prawne będzie się rozwijać we właściwym kierunku.

— Poważnie analizujemy jeden projekt parkingowy — ujawnia Lucyna Stańczak.

Poza tym bank zamierza tradycyjnie wspierać energetykę, czyli m.in. budowę bloków gazowych, energetykę odnawialną, a także wszelkie projekty, których celem jest poprawa efektywności energetycznej przedsiębiorstw.

— W ramach linii dedykowanej projektom poprawiającym efektywność energetyczną mamy jeszcze do dyspozycji nawet 20-30 mln EUR — podkreśla Lucyna Stańczak.

Na wsparcie banku mogą liczyć również projekty obejmujące inwestycje zagraniczne, w szczególności na Wschodzie. W przeszłości EBOR wspomógł m.in. ukraińskie inwestycje Cersanitu i Barlinka.

— Ten obszar zajmuje ważne miejsce w naszej strategii. Przez wiele lat Polska była beneficjentem bezpośrednich inwestycji zagranicznych, więc zależy nam na wspieraniu polskich firm w projektach poza Polską. Analizujemy właśnie jeden projekt z udziałem polskiego inwestora na Białorusi i dwa w Rosji. Może uda się je dopiąć jeszcze w tym roku — mówi Lucyna Stańczak.

…może się wydłużyć

EBOR zaktywizował się w Polsce dwa lata temu. Powód? Kryzys. Bank uznał, że musi wesprzeć sektor finansowy i zadbać o jego stabilność. Przed kryzysem praktycznie z nim nie współpracował.

Popłynęły pieniądze: łącznie w latach 2009-10 EBOR wydał w Polsce i krajach bałtyckich 1,5 mld EUR. Do samej Polski trafiło prawie 1,2 mld zł, z czego około połowa — do sektora instytucji finansowych.

Choć perspektywy światowej gospodarki wciąż nie są pewne, bank oczekuje 4-procentowego wzrostu PKB w Polsce w tym roku.

— Trwają prace nad ewentualną nowelizacją strategii EBOR w Polsce. Zamierzamy nadal wspierać te same segmenty, ale skala tego wsparcia może się zmienić. Jeśli uznamy, że rynek finansowy nabrał wystarczającej stabilności, przeniesiemy ciężar z instytucji finansowych na projekty związane z tematyką zmian klimatycznych — zapowiada Lucyna Stańczak.

To oznacza, że na wsparcie niezmiennie mogą liczyć projekty z sektorów, w których EBOR realizuje swoją misję: oparte na energetyce odnawialnej oraz obejmujące kwestie bezpieczeństwa energetycznego i efektywności energetycznej. Ponadto —prywatyzacje i projekty PPP.

— Duży potencjał widzimy w rynku Catalyst. Jeśli przyciągnie duże emisje obligacji korporacyjnych, chętnie weźmiemy w nich udział — zapowiada Lucyna Stańczak.

okiem bankowca

Pożyczymy na oszczędzanie energii

Jarosław Murawski

dyrektor departamentu rozwoju produktów i bankowości transakcyjnej w BNP Paribas Fortis

EBOR wspiera nas 30 mln EUR. Umowę zawarliśmy pod koniec stycznia i obecnie wprowadzamy produkt do oferty banku. Będzie dostępny pod koniec marca.

Celem naszego programu jest finansowanie inwestycji zmniejszających zużycie energii. Inwestycje te mogą dotyczyć zarówno technologii produkcyjnych, jak i zużycia energii w budynkach wykorzystywanych przez przedsiębiorstwa. Poza preferencyjnym oprocentowaniem klienci mogą liczyć również na tzw. premię inwestycyjną, stanowiącą 10 proc. kwoty uruchomionego kredytu lub 10 proc. inwestycji netto (niższą z nich).

Giełdowe spółki współpracują z EBOR

76

mln EUR

Tyle pieniędzy dostał w lutym od EBOR Ciech. Bank, wraz z siedmioma bankami komercyjnymi, przystąpił do umowy na refinansowanie zadłużenia spółki...

30

mln EUR

...a taką pożyczkę dostał w 2008 r. od EBOR Saturn Management, spółka z grupy Polish Energy Partners, produkująca i dostarczająca energię do Mondi Świecie. Za te pieniądze m.in. przestawił piec węglowy na nowy zasilany leśną biomasą.

Krzysztof Rybiński: Obywatele nie powinni stać z boku i przyglądać się jak rząd prowadzi kraj prosto w objęcia kryzysu finansów publicznych, odkładając potrzebne reformy i zajmując się kreatywną księgowością. Po konsultacji w prawnikami poważnie rozważam uruchomienie akcji społecznej polegającej na zorganizowaniu pozwu zbiorowego obywateli przeciw rządowi o utracone korzyści wynikające z proponowanej zmiany w systemie emerytalnym.

Według byłego wiceszefa Narodowego Banku Polskiego, w wyniku rządowych zmian w OFE przeciętny emeryt za 40 lat straci kilkadziesiąt tysięcy złotych kapitału emerytalnego, co oznacza niższą emeryturę.

Leszek Balcerowicz: Rząd wybiera gorszy scenariusz dla Polski. Polska powinna wykorzystywać wolność, by nadrabiać stracony czas. Dochodzić — nie czołgając się, lecz możliwie szybko — do poziomu krajów wysoko rozwiniętych, w tym Niemiec. Z tego punktu widzenia nie stać nas na demontaż najważniejszej reformy.

Były prezes Narodowego Banku Polskiego stwierdził, że istotą rządowej propozycji jest propozycja PSL. "Dla PSL, zwłaszcza jego sztandarowej przedstawicielki — pani minister Fedak — OFE są niedobre" — powiedział Leszek Balcerowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu