ECB nie zmienił stóp, gotowy walczyć z deflacją

Przedsiębiorstwo Telekomunikacyjne Szeptel S.A.
opublikowano: 2003-05-08 18:22

FRANKFURT (Reuters) - Europejski Bank Centralny nie zmienił w czwartek stóp procentowych, ale zapowiedział, że nie będzie głębiej dusić inflacji i tak jak Fed zamierza walczyć z ryzykiem deflacji. ECB chce utrzymać inflację w strefie euro w okolicach 2 proc. Oznacza to w praktyce poluzowanie dotychczasowej definicji stabilności cenowej.

"W ten sposób chcemy podkreślić dążenie ECB do uzyskania wystarczającego marginesu bezpieczeństwa wobec deflacji" - powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes ECB, Wim Duisenberg.

Zmiana strategii została ogłoszona dwa dni po tym jak amerykański Fed nieoczekiwanie ostrzegł przed deflacją, informując, że niebezpieczeństwo znacznego spadku inflacji w USA jest obecnie większe niż jej niekontrolowanego wzrostu.

Deflacja to zjawisko spadku cen w gospodarce, któremu zwykle towarzyszy wzrost bezrobocia z powodu niskiego popytu na produkcję. Jednak uczestnicy rynków finansowych byli rozczarowani tym, że ECB zbyt wiele czasu spędził na prezentacji swojej strategii, gdy, ich zdaniem, gospodarka wymaga szybkiej obniżki stóp.

"Nie jesteśmy zadowoleni z ich dotychczasowej oceny sytuacji gospodarczej. Bank działał zawsze za późno i powinien raczej wykorzystać swoją energię na zmianę stóp procentowych" - powiedział Luigi Buttiglione z Barclays Capital w Londynie. Decyzja ECB rozczarowała rynki finansowe, gdzie spekulowano, że wzrost euro oraz sygnały o pogarszającej się koniunkturze gospodarczej zachęcą ECB do nieoczekiwanego cięcia. Paneuropejskie indeksy Eurotop 300 i Eurostoxx 50 pogłębiły wcześniejsze spadki, a rentowność rządowych obligacji krajów strefy euro spadła do najniższego poziomu od dwóch miesięcy.

Znacząco umocnił się natomiast kurs euro wobec amerykańskiej waluty, ustanawiając nowy czteroletni szczyt powyżej 1,145 dolara.

RYZYKO INFLACJI, NADZIEJE NA WZROST

Jednak według oceny ECB, obecny stan gospodarki nie dostarczył wystarczających przesłanek do obniżki stóp. Wim Duisenberg powiedział, że bank nie spodziewa się już, by przed upływem tego roku inflacja spadła poniżej dwuprocentowego progu tolerancji.

"Otrzymaliśmy nowe informacje, które były właściwie znane, że minie więcej czasu niż pierwotnie prognozowano zanim inflacja spadnie poniżej poziomu dwóch procent. To są właśnie powody, dla których postanowiliśmy jeszcze poczekać" - powiedział Duisenberg.

Większość analityków oczekiwała, że stopy nie ulegną zmianie, ponieważ wyraźnie sugerowały to ostatnie wypowiedzi przedstawicieli banku centralnego. "Gdyby dziś postanowili coś zrobić to byłaby to komunikacyjna porażka" - powiedział Volker Nitsch z Bankgesellschaft Berlin. "Perspektywy są nadal niepewne. Dlatego pozostawienie stóp na dotychczasowym poziomie nie musiało być wcale złe. Jednak jest jeszcze miejsce na obniżkę i oczekujemy, że ECB uczyni to w czerwcu" - dodał. Ostatnio bank podkreślił, że główna stopa procentowa w strefie euro na najniższym w historii poziomie 2,5 procent nie stanowi przeszkody dla szybszego wzrostu gospodarczego. Według analityków bank centralny przygotowuje się do redukcji kosztów kredytu na czerwcowym posiedzeniu.

"Oczekujemy stopniowego przyspieszenia wzrostu PKB w późniejszych miesiącach 2003 roku, które powinno jeszcze nabrać dynamiki w przyszłym roku" - powiedział Duisenberg. "Czynnikami, na których oparta jest ta prognoza są: oczekiwane ożywienie popytu światowego, perspektywa spadku inflacji, która realnie zwiększy dochody gospodarstw domowych oraz niskie stopy procentowe" - dodał.

PONURA KONIUNKTURA

Ostatnie dane makroekonomiczne wskazują na wyraźne trudności gospodarki strefy euro, szczególnie Niemiec, gdzie w marcu zamówienia w przemyśle spadły aż o 3,9 procent, a bez pracy jest blisko 4,5 miliona osób. Mimo tego w środowym wywiadzie dla jednego z dzienników szef banku centralnego Portugalii, Vitor Constancio powiedział, że obecny poziom stóp procentowych nie jest przeszkodą dla ożywienia.

Jednak kolejna obniżka stóp wydaje się być już tylko kwestią czasu, ponieważ nie widać oznak boomu po zakończeniu wojny w Iraku, a inflacja znajduje się już tylko o włos od przyjętego przez bank dwuprocentowego poziomu toleracji. Większość ekonomistów ankietowanych w ubiegłym tygodniu przez Reutera oczekiwało, że ECB nie zmieni dziś stóp procentowych i zdecyduje się obciąć stopę refinansową z obecnego poziomu 2,5 prcoent w czerwcu.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))