FRANKFURT (Reuters) - Zdaniem analityków podczas czwartkowego posiedzenia Europejski Bank Centralny (ECB) pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie, mimo że redukcji dokonało ostatnio kilka innych najważniejszych banków centralnych na świecie.
ECB mówi wyraźnie, że oczekuje dynamicznego wzrostu w strefie euro w roku 2001 i jednocześnie cały czas widzi niebezpieczeństwo wzrostu presji cenowej.
W czwartek poparcia politcye ECB udzielił jeden z wiodących niemieckich instytutów ekonomicznych - RWI, według którego jest jeszcze zbyt wcześnie na obniżkę stóp w strefie euro.
ECB ma ogłosić swoją deczyję o godzienie 13.45 czasu warszawskiego.
W ubiegłym miesiącu amerykański bank centralny - Fed, obniżył stopy procentowe o cały punkt procentowy. Umiarkowanych obniżek dokonały także ostatnio Bank Anglii i Bank Japonii. Tymczasem w strefie euro stopy pozostają na niezmienionym poziomie od października ubiegłego roku.
Członkowie ECB zdają sobie sprawę, że spowolnienie gospodarcze w USA jest gwałtowniejsze niż się wcześniej wydawało, przez co perspektywy światowego wzrostu gospodarszego pogorszyły się. Są jednak zdania, że mimo to Europa nadal będzie rozwijać się w szybkim tempie.
Na 50 ankietowanych przez Reutera analityków 48 stwierdziło, że ECB nie zmieni w czwartek stóp procentowych.
Większość z nich jest natomiast zdania, że do obniżki może dojść w drugim kwartale, kiedy bank będzie miał większą jasność co do skutków spowolnienia w USA, a trendy inflacyjne staną się bardziej czytelne.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))