Zdaniem Zbigniewa Jagiełło, przeprowadzona przez ECB dwukrotnie w ostatnich miesiącach akcja udzielania taniego, nieograniczonego pieniądza bankom ze strefy euro (tzw. operacje LTRO) "stawia te instytucje w uprzywilejowanej pozycji i ogranicza zdolność konkurencyjną banków spoza strefy euro".
- Prawo powinno gwarantować równe zasady dla wszystkich uczestników gry rynkowej, tymczasem ECB oferuje niektórym bankom płynność poniżej ceny rynkowej, nie wymagając przy tym konkretnych działań restrukturyzacyjnych - zaznacza prezes PKO BP.

W grudniu 2011 r. i w marcu 2012 r. ECB zorganizował swoistą promocję na pieniądz. Wszystkim bankom ze strefy euro, które się do niego zgłosiły udzielał nieograniczonych trzyletnich pożyczek na 1 proc., a więc na znacznie niższe oprocentowanie niż stawki rynkowe. Ograniczył też wymagania dotyczące zabezpieczenia pożyczek. W ten sposób do banków strefy euro napłynęło około 1 bln EUR nowo wykreowanego pieniądza.
- Takie działanie prowadzi do hazardu moralnego i sytuacji, w której podatnik ponosi koszt nieodpowiedzialnych strategii biznesowych banków. Jednocześnie brakuje konkretnych rozwiązań, które mogłyby stanowić rekompensatę dla banków spoza strefy euro – powiedział Zbigniew Jagiełło.
EBC na razie nie zapowiada kolejnych rund LTRO. Analitycy nie wykluczają jednak trzeciej tego typy operacji, jeśli kryzys zadłużenia w strefie euro się nasili.