BRUKSELA (Reuters) - Prezes Europejskiego Banku Centralnego (ECB) Wim Duisenberg zasygnalizował w środę, że bank nie będzie się spieszył z pomaganiem europejskiej gospodarce poprzez obniżki stóp procentowych.
Występując przed komisją Europejskiego Banku Centralnego (ECB) Duiseneberg powtórzył mantrę ECB, według której stopy prcoentowe są na właściwym poziomie, w gospodarce pojawiły się już sygnały ożywienia.
"Rada (ECB) uważa obecny poziom stóp procentowych za właściwy" - powiedział Duisenberg.
"Pod koniec 2001 roku pojawiły się sygnały, że w tym roku gospodarka stopniowo nabierze rozpędu" - dodał prezes ECB.
Bank mając jednak w pamięci, że w 2001 roku zbyt długo nie dopuszczał do siebie prawdy o nadchodzącym spowolnieniu i nie docenił wpływu na Europę kryzysu w USA, tym razem jest bardzo ostrożny w formułowaniu jednoznacznych wniosków.
Duisenberg podkreślił, że zarówno czas jak i skala gospodarczego ożywienia pozostają nieznane, a gospodarka cały czas wysyła "sprzeczne sygnały".
W swoim przemówieniu Duisenberg starał się także rozwiać obawy, że wprowadzenie euro do powszechnego obiegu może przyczynić się do wzrostu inflacji.
Mimo doniesień, że handlowcy wykorzystali wprowadzenie euro do podniesienia cen, Duisenberg powiedział że zdaniem banku debiut euro będzie miał bardzo ograniczony wpływ na inflację.
Szef ECB dodał, że w najbliższych miesiącach inflacja powinna spaść poniżej założonego przez bank poziomu dwóch procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))