Rosną aspiracje Echo Investment, które niedawno świętowało realizację setnego projektu. Spółka kontrolowana przez Michała Sołowowa, jednego z najbogatszych Polaków, właśnie zaczyna prace budowlane przy wieżowcu Q22 u zbiegu al. Jana Pawła i ul. Grzybowskiej w Warszawie. To najwyższy (155 m) i największy (52 tys. mkw. powierzchni najmu) realizowany przez firmę budynek. Jego budowa ma pochłonąć około pół miliarda złotych, a otwarcie jest zaplanowane na pierwszy kwartał 2016 r.
— Zrealizowaliśmy dotychczas 200 tys. mkw. powierzchni biurowej, w budowie i przygotowaniu mamy dwa razy tyle, w tym projekt na nowym rynku — w Kijowie — mówi Piotr Gromniak, prezes Echa.
Do Kijowa przekonuje prezesa statystyka. Miasto ma prawie 3 mln mieszkańców i niecałe 1,4 mln mkw. powierzchni biurowej. Dla porównania — Warszawa z niecałymi 2 mln mieszkańców ma ponad 3,9 mln mkw. Według Jones Lang LaSalle, po pierwszym kwartale tego roku najwyższe stawki najmu przekraczają tam 27 EUR za 1 mkw. miesięcznie (w Warszawie — 24 EUR). Poza tym najwięcej zyskują pierwsi na rynku. Echo ma w Kijowie działki na ok. 100 tys. mkw. biur.
— Realne jest, że budowa pierwszego biurowca o powierzchni ok. 17 tys. mkw. ruszy jesienią. Nie podejmiemy tego ryzyka bez umowy najmu lub chętnego, który odkupi ten budynek.Mamy ważne pozwolenie na budowę, teraz rozmawiamy z generalnymi wykonawcami i poznajemy zasady funkcjonowania ukraińskiego rynku, które diametralnie różnią się od tych rynków, na których do tej pory pracowaliśmy — mówi Piotr Gromniak.
Niewielu zachodnich deweloperów odniosło sukces w Kijowie, a po wybuchu kryzysu 2008 r. wielu z nich się stamtąd wycofało. W 2008 r. ekspansję na Ukrainę ogłosiło Globe Trade Centre, jednak nie zdążyło zrealizować inwestycji w Odessie i nie myśli o powrocie. O postrzeganiu ryzyka świadczą stopy kapitalizacji osiągane przy sprzedaży najlepszych biurowców, które na koniec pierwszego kwartału wynosiły 11,75 proc. W Warszawie to 6,25 proc.
— Nie zakładam, że projekt w Kijowie zostanie rozpoczęty szybko, ale gdy zarząd Echa uzna, że to odpowiedni moment. Spółka ma przed sobą kilka lat dobrych wyników nawet bez kupowania nowych działek. To dobrze i ostrożnie prowadzona firma — ocenia Piotr Zybała z DI BRE Banku. Jest prawdopodobne, że pierwsze inwestycje Echa na Ukrainie będą realizowane bez udziału kredytu. Pieniądze nie powinny być problemem. Dwa tygodnie temu spółka wyemitowała pięcioletnie niezabezpieczone obligacje o wartości 80 mln zł.
— Mamy prawie 400 mln zł gotówki, 300 mln zł niewykorzystanych linii kredytowych, a wkrótce nasze konta powinny zostać zasilone przez sprzedaż nieruchomości — wylicza prezes.