Warszawski indeks WIG20 po kiepskim otwarciu ślamazarnie gramolił się w górę, by ostatecznie zakończyć wspinaczkę spadkiem o 0,69 proc. Kiepskie wyniki zanotowały również mniejsze spółki na krajowym parkiecie oraz większość giełd europejskich. Zły dzień mają za sobą również amatorzy złota. Ceny złotego kruszcu spadły znacząco kolejny dzień z rzędu.
Dzisiejszego dnia brak było istotniejszych danych makro z globalnej gospodarki. Warto zwrócić uwagę głównie na dwa wskaźniki. Po pierwsze, kiepski okazał się odczyt niemieckich zamówień w przemyśle. Zamiast wzrosnąć o 0,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, jak oczekiwali tego analitycy, dynamika zanurkowała o 2,1 proc. Druga istotna informacja to wskazania indeksu Sentix obrazującego nastroje wśród europejskich inwestorów. Sentix urósł do -5,5 pkt. z -7 miesiąc wcześniej. Humory inwestorom najwyraźniej dopisują, gdyż jest to najwyższy odczyt od giełdowych szczytów z roku 2007. Hurraoptymistyczne nastroje warto potraktować jako czerwoną lampkę, gdyż tak to już bywa na rynkach finansowych, że większość często nie miewa racji, zbyt dobre nastroje mogą stać się zapowiedzią rychłej korekty.
Wśród publikacji na rynku krajowym warto zwrócić uwagę raport dotyczący kredytów mieszkaniowych przygotowany przez Expandera i portal Szybko.pl. Zdaniem autorów raportu grudzień jest drugim miesiącem z rzędu, w którym skurczyła się marża na kredytach hipotecznych. Wcześniej przez 8 miesięcy pozostawała ona stabilna. Obniżka marża dobrze rokuje dla przyszłości rynku mieszkaniowego.
Szczególnie, jeżeli połączymy to z niską statystyką rozpoczętych budów i wniosków o pozwolenia na budowę, która może się przełożyć na niską podaż w przyszłości. Mała podaż plus większy popyt kredytowy wywoła zapewne dość przewidywalny skutek w postaci wzrostu cen mieszkań, a że budownictwo, jak powszechnie, wiadomo jest kołem zamachowym gospodarki, powrót koniunktury na ścieżkę wzrostu jest bardzo prawdopodobny. Najprawdopodobniej zadziała również efekt bogactwa, który podbije ceny akcji na warszawskim parkiecie i wspomoże portfele krajowych inwestorów. Jeżeli dodatkowo sprzyjać nam będzie efekt stycznia i rajd Świętego Mikołaja, giełdowi inwestorzy mogą liczyć na udane święta.
Adam Zaremba, FRM, PRM
Doradca Inwestycyjny
Departament Zarządzania i
Analiz
SUPERFUND TFI SA