Efekty przejęć będą w przyszłym roku

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2005-09-29 00:00

Dzięki nabyciu stacji Slovnaftu i Esso gdańska grupa paliwowa do 8 proc. zwiększy udział w sprzedaży detalicznej paliw w kraju.

Grupa Lotos podpisała wczoraj wstępną umowę kupna 12 stacji należących do sieci Slovnaft Polska oraz dwóch nieruchomości pod następne.

— To kolejny, po zakupie 39 stacji Esso, ważny krok w realizacji naszego programu „Prosta”, zakładającego rozwój ogólnopolskiej sieci stacji paliw — mówi Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu.

Sieć pęcznieje

Cena transakcji z należącym do grupy MOL słowackim Slovnaftem została ustalona na 15 mln EUR. Lotos uzyskał ponadto możliwość współpracy z 10 stacjami franczyzowymi tej firmy. Obecnie gdańska grupa ma 74 własne stacje, ale w efekcie ostatnich akwizycji ich liczba wzrośnie do 125. Dzięki temu udział Lotosu w detalicznej sprzedaży paliw w krajowym rynku zwiększy się z 6-6,5 proc. do 8 proc. na koniec roku. Ale to nie koniec.

Adam Loewe, prezes spółki Lotos Paliwa, zapowiada, że na koniec przyszłego roku grupa będzie miała 150 własnych stacji, a około 500, wliczając placówki franczyzowe i patronackie. Docelowo zamierza w 2010 r. kontrolować 12 proc. rynku detalicznego.

— Dzięki sieci stacji zyskujemy bezpieczny i przewidywalny kanał sprzedaży — wyjaśnia Paweł Olechnowicz.

Równolegle rozwijana będzie sprzedaż hurtowa. Biznesplan zakłada zwiększenie udziału w tym segmencie rynku z nieco ponad 20 proc. do 30 proc. za pięć lat.

Prognozy bez zmian

Przejęcie stacji Esso i Slovnaftu nie wpłynie jeszcze na wyniki finansowe Lotosu w tym roku.

— Podtrzymujemy dotychczasowe prognozy — mówi prezes.

Mówią one o 404 mln zł zysku netto. Do sfinalizowania akwizycji konieczna jest m.in. zgoda UOKiK. Lotos szuka też swojej szansy na wzrost wydobycia ropy przez spółkę zależną Petrobaltic. Założenia strategii tego ramienia grupy są właśnie przygotowywane. Zostaną opublikowane na przełomie listopada i grudnia.

Paweł Olechnowicz przyznaje jednak, że na Bałtyku wiele nie da się już zdziałać, więc rozwój wydobycia należy łączyć z wyjściem spółki za granicę. Żadnych konkretów w tej sprawie jednak nie przedstawił.