Przyszły rok może być odczuwalnie lepszy od bieżącego. Spółka myśli o nowych biznesach.
Spółka zarządzająca hotelami miała w III kwartale 180 tys. zł zysku netto wobec 1,75 mln zł straty rok temu. Udało jej się zredukować koszty ogólnego zarządu i znacząco poprawić marżę EBITDA. Jednak narastająco po trzech kwartałach EFH nadal ma stratę netto.
— Strata nie jest związana z naszą działalnością hotelową. To efekt przeszacowania akcji Żurawi Wieżowych. W kolejnych kwartałach nie będzie już tego problemu, bo sprzedaliśmy pakiet z zyskiem — podkreśla Marcin Podobas, wiceprezes EFH.
Jest optymistą co do sytuacji w kolejnych kwartałach.
— Koniunktura zaczyna się poprawiać. Oczekujemy, że rok do roku czwarty kwartał będzie lepszy, natomiast 2010 rok może być odczuwalnie lepszy od tego roku. A przynajmniej nie powinien być gorszy — mówi Marcin Podobas.
EFH wciąż prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami zainteresowanymi zaangażowaniem się kapitałowym w spółkę. Rozważa zmianę strategii i poszerzenie portfolio m.in. o wynajęte biurowce. Myśli o wejściu w segment domów spokojnej starości.
— Zarządzanie tego typu obiektami nie różni się znacząco od zarządzania hotelami a wymagają mniejszych nakładów inwestycyjnych. Ich rentowność jest natomiast porównywalna do hoteli — informuje Marcin Podobas.