Giełdowy ubezpieczyciel zmienił właściciela. Od tygodnia ponad 99 proc. akcji kontroluje znany biznesmen, Leszek Czarnecki.
Towarzystwo Ubezpieczeń Europa, gracz z trzeciej dziesiątki ubezpieczeniowego rynku, prawie w całości znajduje się już w rękach Leszka Czarneckiego i należącej do niego holenderskiej spółki LC Corp BV. Obaj akcjonariusze posiadają łącznie 99,01 proc. akcji giełdowej firmy. Te akcyjne roszady to wynik wezwania do sprzedaży akcji, jakie 2 czerwca ogłosiła holenderska spółka. Cena wezwania została wówczas ustalona na 14,58 zł. Powodzenie projektu zależało wyłącznie od Europejskiego Funduszu Leasingowego (firmy, którą założył, a potem sprzedał Leszek Czarnecki). Przed ogłoszeniem wezwania potentat leasingowy miał 48,99 proc. akcji ubezpieczyciela. 31 maja odsprzedał najpierw 9,99 proc., natomiast tydzień temu pakiet 39 proc.
Mimo iż niemal wszystkie akcje znajdują się obecnie w rękach dwóch akcjonariuszy, to na przełomie roku ma dojść do emisji akcji TU Europa. Tak zapewniał dwa tygodnie temu w wywiadzie dla „PB” Leszek Czarnecki. Jej celem ma być poprawienie współczynnika wypłacalności i rozwodnienie akcjonariatu. Być może dlatego nie obejmie jej druga spółka giełdowa Leszka Czarneckiego, czyli Getin.
Na wczorajszym zamknięciu za akcję ubezpieczyciela płacono 15,40 zł, czyli o niemal 2 proc. więcej niż na piątkowym zamknięciu.