Enterprise Investors, firma zarządzająca największymi w Polsce funduszami venture capital, nie porzuca planów inwestycji w sektor teleinformatyczny. W perspektywie 3-4 lat do firm IT może trafić około 60 mln USD ze środków funduszu.
Enterprise Investors, największej inwestującej w Polsce grupie funduszy vc, jako jednej z nielicznych udało się w końcu 2000 r. utworzyć nowy fundusz Polish Enterprise Fund IV, który dysponuje 220 mln USD (880 mln zł). W momencie zamykania PEF IV EI zamierzał przeznaczyć około 80 proc. tych środków na inwestycje w Polsce. Około 60 mln USD (240 mln zł) miało trafić do spółek z branży informatycznej i internetowej. Dotąd EI nie kupił jednak udziałów w żadnej firmie z tego sektora.
— To prawda, że dla branży IT, a pośrednio dla inwestorów, ten rok był bardzo trudny. Wciąż jesteśmy jednak zainteresowani tym sektorem. Trudna sytuacja na rynku informatycznym jest dla funduszy vc najlepszym okresem na inwestycje. Dobrą spółkę można poznać po jej wynikach w okresie recesji. Rozmowy ze spółkami IT są jednak utrudnione, gdyż wyceniają one swoje walory w oparciu o historię, przyjmując parametry wyceny charakterystyczne dla minionej hossy dla spółek hi-tech — tłumaczy Zygmunt Grajkowski, partner w Enterprise Investors, odpowiedzialny za sektor IT.
EI rozpatrywał w tym roku cztery projekty z sektora teleinformatycznego. W dwóch negocjacje były bardzo zaawansowane, jednak na przeszkodzie stanęła zbyt wysoka wycena.
— Oczekuję, że dokonamy inwestycji w tym sektorze w 2002 roku, gdy oczekiwane wyceny urealnią się. Jednak nie za wszelką cenę — mówi Zygmunt Grajkowski.
Sytuacja na rynku IT sprawiła, że fundusz skupił się na porządkowaniu sytuacji w spółkach portfelowych. Obecnie EI ma cztery spółki z sektora informatycznego (CSS, Comp, CCS, Teta), dystrybutora sprzętu komputerowego (AB) i spółkę internetową tworzącą serwisy www i aplikacje sieciowe (e-point). Specjaliści spodziewali się, że w 2001 lub 2002 roku EI będzie poszukiwać dróg wyjścia przynajmniej z dwóch (AB i Teta). Stało się to niemożliwe z powodu dramatycznej przeceny cen akcji spółek technologicznych i sytuacji na rynkach kapitałowych.
— Nie śpieszy nam się ze sprzedażą tych aktywów. Bez sensu byłoby wychodzić z dobrych inwestycji, gdy rynek jest słaby — zaznacza nasz rozmówca.
Dlatego EI raczej nie wyjdzie z tych inwestycji w 2002 r.
— Rynek powinien poprawić się na przełomie 2002 i 2003 roku. Sądzę, że w pierwszym półroczu przyszłego roku znacznie zmniejszy się liczba firm informatycznych w Polsce. Słabsze spółki upadną, a mniejsze o niszowych produktach zostaną przejęte przez większych graczy. Firmy, które finansowały swoją działalność operacyjną w ciągu roku kosztem zaległych płatności do dostawców, będą miały kłopoty. Miesiące prawdy to zapewne pierwszy kwartał przyszłego roku, kiedy przyjdzie im płacić faktury za większe dostawy z końca roku — prognozuje Zygmunt Grajkowski.
Przy zastoju w branży IT EI realizował inwestycje w innych sektorach. Nowy fundusz kupił udziały m.in. za 10 mln USD w Zielonej Budce (producent lodów), za 25 mln USD objął akcje słowackiego operatora komórkowego Globtel, a za 13 mln USD w kurierskiej Stolicy. W sumie EI zainwestował już ponad 50 mln USD ze środków nowego funduszu.
— Całość powinniśmy wydać w ciągu trzech-czterech lat. Realizacja zysków nastąpi w ciągu 7-10 lat od powstania nowego funduszu, bo taki jest jego horyzont inwestycyjny. Oczekiwana wartość pojedynczej inwestycji wyniesie od 3 do 25 mln USD, a kapitał z funduszu dostanie 20-30 spółek — zapewnia Zygmunt Grajkowski.
Okiem eksperta
Złe prognozy
Prognozy dla rynku IT na 2002 r. nie są optymistyczne. Firma badawcza IDG szacuje, że branża informatyczna odczuje spadek zamówień, a przychody sektora zmniejszą się o 10 proc. Widmo recesji w gospodarce sprawia, że nakłady na IT są mocno redukowane. Dla wielu firm informatycznych 2002 rok będzie więc okresem próby, sprawdzianem ich siły i kondycji. Jednocześnie ich wyceny dalej spadną, jeśli więc będą potrzebować od inwestorów kapitału, który pomógłby przetrwać recesję, muszą liczyć się ze stosunkowo tanim oddaniem udziałów. Pewnej poprawy na tym rynku możemy spodziewać się dopiero w 2003 roku.
Arkadiusz Śnieżko - wiceprezes MCI, funduszu vc inwestującego wyłącznie w IT i Internet