Analitycy ośrodka badawczego EIU (Economist Intelligence Unit) obniżyli we wtorek swoją średnioroczną prognozę ceny benczmarkowego gatunku ropy Brent za 2007 rok do 58,75 USD za baryłkę, a za 2008 rok do 57,38 USD za baryłkę.
Ich prognoza zakłada, iż cena wzrośnie w dalszych miesiącach 2007 roku i przekroczy przewidywany średnioroczny próg (sięgając ok. 60 USD/b) w reakcji na silny popyt, niewielkie zmniejszenie potencjału produkcyjnego OPEC i rosnącą premię z tytułu geopolitycznego ryzyka.
"Ogólnie jednak ceny za br. będą znacznie poniżej średniej za 2006 rok, która wyniosła 65,28 USD/b" - zauważają w komentarzu. Rok 2008 nazywają "okresem stabilizacji cen".
Dolny próg cen w latach 2007-08 wyniesie według analityków ok. 50 USD/b, ale rośnie ryzyko tego, iż faktycznie może okazać się nawet niższy, w związku z mniejszym popytem w krajach wysoko uprzemysłowionych (ograniczających zużycie w okresie rosnących cen) i działalność napędzających rynek hedge funds, które przestawiają się na tzw. krótkie pozycje.
"Po okresie stabilizacji cen w 2008 r. w latach 2009-11, ceny znów będzie kształtowała tendencja zniżkowa w związku z wprowadzeniem do eksploatacji pokaźnych, nowych złóż w Afryce i niektórych krajach OPEC-u" - dodają.
Niewykorzystany potencjał produkcyjny wzrośnie w 2009 roku, kiedy Arabia Saudyjska - jak przewidują jej plany - zwiększy dzienną produkcję do 12 mln baryłek. Będzie to także rok, w którym cykliczne czynniki przesądzą o zmniejszeniu globalnego popytu.
Średnią cenę baryłki ropy Brent w 2009 roku EIU widzi na poziomie 50 USD/b, w 2010 - 46 USD/b, zaś w 2011 - 44 USD/b.
(PAP)