Ekipa sprzątająca znów uznała wystawę za śmieci

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-10-26 22:00

Ekipa sprzątająca galerię w Bolzano pomyłkowo posprzątała wystawę sztuki nowoczesnej, którą wzięła za bałagan po imprezie z poprzedniego dnia.

Wystawa odbyła się w piątek wieczorem. To mogło zmylić ekipę sprzątającą, która rozpoczęła pracę w sobotni ranek. Ponadto puste butelki rozrzucone po podłodze, niedopałki papierosów, konfetti, a nawet buty czy części garderoby raczej trudno kojarzyły się z dziełem sztuki.

ARC

Niestety, okazało się, że to instalacja stworzona przez duet artystów z Mediolanu Goldschmied & Chiari, zatytułowana „Byliśmy w nocy potańczyć”. Miała w satyryczny sposób odnieść się do wystawnych imprez i nieokrzesania włoskiej klasy politycznej w latach 80. ubiegłego wieku.

— Oczywiście, że ostrzegliśmy personel. Mówiliśmy, że mają posprzątać tylko korytarz, bo tylko tam odbyło się piątkowe wydarzenie. Ewidentnie wzięli instalację za korytarz — powiedziała Letizia Ragaglia, kurator wystawy. Na szczęście nie wszystko zostało stracone.

Ekipa sprzątająca umieściła wszystkie „śmieci” z instalacji w odrębnych workach i przed ich wyrzuceniem zdała sobie sprawę z pomyłki. To nie pierwszy raz, kiedy nowoczesna sztuka przypadkowo jest traktowana jak śmieci. W ubiegłym roku w galerii w Bari sprzątaczka wyrzuciła dzieło sztuki wartości 10 tys. EUR wyglądające jak porzucone okruchy ciastka. W 2004 r. torba papierowa i karton, wystawione w galerii Tate, dzieło niemieckiego artysty Gustava Metzgera, także trafiły do kosza.