Ekoinnowacje szansą na wzrost

DEBATA: Programy z dotacjami to dobry impuls do rozwijania ekoprojektów — ale to wciąż za mało, aby rozwijać ekologiczne innowacje

Co zrobić, aby zwiększyć wydatki na ekoinnowacje w Polsce? Jak zachęcić biznes i środowiska naukowe do współpracy? Z jakiego wsparcia mogą korzystać innowatorzy nad Wisłą? To tylko niektóre pytania, na które szukali odpowiedzi uczestnicy debaty „(Eko)innowacje szansą dla Polski” zorganizowanej przez „Puls Biznesu” wspólnie z Green Cross Poland. Główny wniosek z dyskusji? Polscy innowatorzy mają do dyspozycji wiele programów finansowego wsparcia, ale w swojej działalności wciąż napotykają na problemy. Przeszkodą jest m.in. brak edukacji, skutecznej współpracy przedsiębiorców z naukowcami oraz przejrzystych przepisów.

NAJPIERW KREDYT, TERAZ CHMURA: Internetowych możliwości na rynku bankowym dla firm coraz więcej. Szczególnie szybko rozwija się pod tym względem Idea Bank, kierowany przez Jarosława Augustyniaka (zdj.), który kilka miesięcy temu ogłosił nową platformę do zarzą-dzaniafirmą w chmurze obliczenio-wej. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

NAJPIERW KREDYT, TERAZ CHMURA: Internetowych możliwości na rynku bankowym dla firm coraz więcej. Szczególnie szybko rozwija się pod tym względem Idea Bank, kierowany przez Jarosława Augustyniaka (zdj.), który kilka miesięcy temu ogłosił nową platformę do zarzą-dzaniafirmą w chmurze obliczenio-wej. [FOT. ARC]

W unijnym ogonie

O tym, że Polska nie grzeszy innowacyjnością, nie trzeba nikogo przekonywać. Potwierdzają to kolejne badania — i tak. np. w ostatnim rankingu innowacyjności sporządzonym przez Komisję Europejską Polska znalazła się w czwartej, najsłabszej grupie. Za nami są już tylko Bułgaria, Rumunia i Łotwa. W Polsce poziom wydatków na B+R to zaledwie 0,9 proc. PKB. Unijna średnia przekracza 2,1 proc. Ucieka nam nie tylko europejska czołówka, ale pod względem nakładów na B+R znacznie ustępujemy także sąsiadom — w Czechach wspomniany wskaźnik wynosi 1,88 proc. PKB, a na Węgrzech — 1,3 proc. Skąd tak słabe wyniki nad Wisłą? — Największy problem to brak komercjalizacji przeprowadzonych badań.Najważniejszą kwestią jest to, kto jest inicjatorem badań — jednostka naukowa czy przedsiębiorca. Gdy impuls pochodzi od przedsiębiorcy, jego motywacja do wdrażania nowych rozwiązań jest znacznie większa. Dlatego chcemy zwiększyć zaangażowanie firm współpracujących z jednostkami badawczymi w konsorcjach lub innej formule — mówi Zbigniew Kamieński, zastępca dyrektora departamentu innowacji i przemysłu w Ministerstwie Gospodarki. Jego zdaniem, bardzo ważną kwestią jest zmiana proporcji wydatkowania funduszy na badania i rozwój. Dzisiaj 68 proc. wydatków pochodzi z pieniędzy publicznych, a tylko 32 proc. to fundusze prywatne. Celem resortu jest, aby w 2020 r. te proporcje wynosiły 50 na 50 proc.

Wciąż brakuje wiedzy

Uczestnicy dyskusji zwracają uwagę, że jedną z największych barier w rozwoju jest brak odpowiedniej edukacji.

— Prowadząc projekt GreenEvo, zapraszamy specjalistów, którzy szkolą firmy, jak korzystać z otrzymanych pieniędzy. Bo nawet gdy przedsiębiorca dostanie te fundusze, to potem ich rozliczenie jest bardzo trudne. Uczymy firmy, jak łowić te fundusze, aby potem mogły robić to samodzielnie — podkreśla Agnieszka Kozłowska-Korbicz, koordynator programu GreenEvo z Ministerstwa Środowiska.

Michał Koczalski, przewodniczący ds. energii i środowiska w Amerykańskiej Izbie Handlowej, dodaje, że konieczna jest wymiana doświadczeń.

— Wciąż mam wrażenie, że nie korzystamy wystarczająco z wiedzy firm, które mają globalne doświadczenie i przeznaczają ogromne kwoty na to, aby w ramach swoich struktur rozwijać badania i rozwój. A jeżeli nie szuka się porad i wskazówek, nie tworzy platform, aby wymieniać się doświadczeniem z firmami skupionymi na obszarze wytwórczym — obawiam się, że trudno będzie dotrzeć do polskich przedsiębiorców z tezą, że warto inwestować w B+R i że przekłada się to długofalowo na korzyści biznesowe. Bo chyba ciągle jest tak, że w Polsce patrzymy na to krótkoterminowo w perspektywie 3-5 lat — zwraca uwagę Michał Koczalski.

Zbliżyć dwa światy

Jedną z największych przeszkód jest wciąż zbyt mała współpraca między biznesem i nauką. Dotychczas w wielu przypadkach szła ona jak po grudzie.

— Ta kooperacja nie jest rozwinięta tak, jak byśmy chcieli, ale mamy pewne nowe rozwiązania. Po pierwsze warunkiem przyznawania dotacji w wielu programach będzie współpraca podmiotów z obu środowisk. Kolejna sprawa to wsparcie klastrów. Dotyczące ich rozwiązania i konkursy są już przygotowywane. Liczymy, że tu mogą powstać najbardziej przełomowe technologie — mówi Zbigniew Kamieński.

Kolejnych sposobów na połączenie światów biznesu i nauki szuka Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

— We wdrażanych programach staramy się kłaść nacisk na finansowanie konsorcjów naukowo-przemysłowych. Dajemy też impuls do tego, aby to firmy pełniły rolę lidera w projektach badawczych. Chodzi o to, aby to przedsiębiorca przychodził do organizacji naukowej i formułował problem, z którym się boryka, a ta pomagała mu go rozwiązać — tłumaczy Piotr Pryciński, zastępca kierownika działu zarządzania programami w NCBR.

Gekon: drugie rozdanie

Firmy planujące badania i innowacje wciąż mają wiele szans na zdobycie dotacji w ramach konkursów organizowanych przez NCBR. W części naborów mogą brać udział przedsiębiorcy ze wszystkich branż, a niektóre są przeznaczone tylko dla wybranych sektorów — m.in. medycznego (StrategMed) czy lotniczego (InnoLot). Jednym z najpopularniejszych działań wśród przedsiębiorców jest Gekon, czyli Generator Koncepcji Ekologicznych finansujący nowe rozwiązania z dziedziny ekologii. Pieniądze na tę inicjatywę dają NCBR oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). W pierwszym naborze przedsiębiorcy zasypali organizatorów lawiną wniosków o dotacje. Niebawem ruszy drugie rozdanie.

— Ogłoszenie drugiego konkursu planujemy w ciągu kilku tygodni. Chcemy wesprzeć inwestycje w nowoczesne technologie środowiskowe, które dotyczą m.in. efektywności energetycznej i pozyskiwania energii z różnych źródeł odnawialnych. Niebawem na stronie programu powinno pojawić się stosowne ogłoszenie. Wyniki konkursu chcielibyśmy ogłosić do końca 2014 r. — mówi Edyta Roman, koordynator programu Gekon z NCBR.

Oprócz wielu przedsięwzięć z NCBR i NFOŚiGW przedsiębiorcy będą mogli korzystać z konkursów ramowego programu Horyzont 2020. To największy w historii instrument unijny wspomagający badania i rozwój — z pulą prawie 80 mld EUR.

— To olbrzymie wsparcie i wielka szansa dla polskich przedsiębiorców. Co ważne, w ramach Horyzontu 2020 istnieje możliwość tworzenia konsorcjów międzynarodowych, co jest ciekawym i ambitnym wyzwaniem dla polskich firm. Mamy nadzieję, że rodzimi przedsiębiorcy będą jeszcze mocniej angażowali się w korzystanie z tych środków. Pierwsze analizy i wyniki pokazują, że tak właśnie jest — mówi Zbigniew Kamieński.

Uczestnicy debaty zwracali też uwagę na konieczność stworzenia bardziej spójnego i przyjaznego przedsiębiorcom prawa.

— Programy i strategie to jedno, ale w to wszystko wkrada się legislacja. Ciągle mamy do czynienia z tym, że rozwiązania prawne, ustawowe albo na poziomie rozporządzeń, tamują ciekawe inicjatywy. Pierwszy przykład — kończące się właśnie prace nad ustawą regulującą rynek biopaliw. Największe rafinerie mówią, że nie chcą angażować się inwestycyjnie właśnie przez przepisy prawne. Zadaniem administracji jest nie tylko stworzenie właściwych programów i systemów finansowego wsparcia, ale również rozwiązań prawnych. A tych dzisiaj, szczególnie w dziedzinie szeroko rozumianej energetyki i ochrony środowiska, bardzo brakuje — kończy Michał Koczalski.

Szerszą relację z debaty można przeczytać na stronie eko.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Ekoinnowacje szansą na wzrost