EKOLOGIA WYMUSI LIKWIDACJĘ KOPALŃ

Katarzyna Jaźwińska
24-01-2000, 00:00

EKOLOGIA WYMUSI LIKWIDACJĘ KOPALŃ

Rząd nie pożyczy spółkom węglowym na inwestycje w ochronę środowiska

SŁONE INWESTYCJE: Henryk Stabla, prezes NSW, nie może raczej liczyć na to, że Ministerstwo Finansów wyłoży 120 mln USD na budowę zakładu odsalania wód. fot. Andrzej Wawok

Spółki węglowe likwidują 24 kopalnie. Liczba ta może jednak się zwiększyć. Nie mając pieniędzy na inwestycje ekologicznie, spółki będą musiały zamknąć kolejne szkodzące środowisku kopalnie.

Korekta rządowego programu restrukturyzacji górnictwa zakłada, że nawet kopalnie mające nadzieję na zyski, ale szkodzące środowisku, ulegną likwidacji. Spółki węglowe robią wszystko, by taki scenariusz nie został zrealizowany.

Optymiści i pesymiści

Henryk Śliwa, wiceprezes Gliwickiej Spółki Węglowej, podkreśla, że spółka wydała już 11 mln zł na budowę zakładu odsalania wód w kopalni Dębieńsko. Na ten cel udało się zdobyć także środki z budżetu (16 mln zł) oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (46 mln zł). Kopalnia Budryk, która także chce korzystać z odsalarni, dołożyła kolejne 1,5 mln zł. Henryk Śliwa nie obawia się więc zwiększenia liczby likwidowanych kopalń w spółce.

Podobne deklaracje składają przedstawiciele większości spó-łek węglowych. Ich zdaniem, najpilniejsze wydatki ekologiczne zostały już poniesione, nie planują więc zamykania dodatkowych kopalni.

Nie wszyscy są jednak optymistami. W branży mówi się, że kłopoty z ochroną środowiska mogą mieć Rybnicka SW i Nadwiślańska SW. Przedstawiciele Rybnickiej nie chcą się wypowiadać na ten temat. Krzysztof Młodzik z NSW deklarował wcześniej, że spółka chciałaby otrzymać od Banku Światowego 120 mln USD (490 mln zł) na budowę zakładu odsalania wód. Bez tej inwestycji pod znakiem zapytania stoi funkcjonowanie trzech kopalni Piast, Czeczott i Ziemowit.

Koniec z kredytami

Paweł Kamiński z polskiego przedstawicielstwa Banku Światowego twierdzi, że są prowadzone prace nad oszacowaniem wielkości środków koniecznych na ekologiczne inwestycje w górnictwie. Rząd będzie musiał zdecydować, czy poniesienie tych nakładów jest racjonalne, czy też lepiej uniknąć inwestycji i zamknąć więcej kopalni. To drugie rozwiązanie jest korzystniejsze, bo popyt na węgiel spada. Bank Światowy oczywiście może pożyczyć środki, jednak rząd musi zdecydować, czy chce się dodatkowo zadłużać.

Ministerstwo Finansów nie zamierza już wykładać z budżetu kolejnych środków na górnictwo. Anna Sobocińska z biura prasowego resortu, podkreśla, że w 2000 r. rząd przeznaczy 5 mln zł na dofinansowanie budowy zakładu wzbogacania i odsiarczania miałów energetycznych dla kopalń NSW. Budżet przekaże również 30 mln zł na usuwanie szkód górniczych.

— Zaciąganie dodatkowych kredytów oznacza zwiększenie zadłużenia budżetu. Konieczne jest zatem użycie innych źródeł finansowania, m.in. ze środków NFOŚiGW czy funduszy pomocowych UE — twierdzi Anna Sobocińska.

Spółki węglowe nie mogą też raczej liczyć na wsparcie resortu gospodarki. Janusz Steinhoff, minister gospodarki, nie widzi powodów, by górnictwo traktować mniej rygorystycznie niż inne branże.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / EKOLOGIA WYMUSI LIKWIDACJĘ KOPALŃ