Ekologiczna misja chemików

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 2012-02-29 00:00

Udział w międzynarodowym programie zobowiązuje. W jego ramach spółki zależne Grupy Ciech wspierają akcję „Drzewko za butelkę”.

Akcję zorganizował sekretariat znanego w branży chemicznej programu „Odpowiedzialność i troska” (OiT) i firmy go tworzące. Czemu służy?

— Jedną z przesłanek tego programu jest pokazanie, że chemia w rzeczywistości jest przyjazna ludziom i środowisku. Logo programu (dłonie okalające molekuły) symbolizuje troskę, z jaką branża chemiczna przygląda się własnej działalności wytwórczej, i odpowiedzialność we wszystkich dziedzinach swojego oddziaływania, nie tylko na środowisko, ale przede wszystkim na zdrowie ludzi — tłumaczy Magdalena Ozimek z sekretariatu OiT, koordynująca akcję „Drzewko za butelkę”.

Program jest realizowany w 47 krajach. Zrzeszone w nim firmy wytwarzają ponad 87 proc. produkcji chemicznej. W Polsce skupia 38 przedsiębiorstw, w tym zakłady chemiczne Organika- Sarzyna i Zachem — największe spółki Dywizji Organika Grupy Chemicznej Ciech.

Butelki do recyklingu

Obie spółki biorą udział w akcji „Drzewko za butelkę” już od 2003 r. Kampania ma charakter lokalny i odbywa się w dziewięciu miastach, m.in. w Bydgoszczy i Nowej Sarzynie. Do udziału zapraszane są szkoły (podstawowe i gimnazja) i przedszkola. Za zebrane plastikowe butelki PET, które trafiają do recyklingu, dzieci otrzymują sadzonki drzew. Same decydują, gdzie drzewka mają być zasadzone. W bydgoskim parku Myślęcinek, gdzie mieści się m.in. Centrum Edukacji Ekologicznej, w ramach akcji powstała alejka ozdobiona drzewkami uzyskanymi ze zbiórki butelek.

Dla najmłodszych

— Akcja „Drzewko za butelkę” łączy walory edukacji ekologicznej, aktywności społecznej, dbałości o środowisko naturalne i o własną gminę. Stanowi również płaszczyznę integracji firm realizatorów programu „Odpowiedzialność i troska", placówek oświatowych, władz samorządowych, mediów oraz dzieci i ich rodzin — podkreśla Magdalena Ozimek. Pomoc edukacyjną oferują zakłady Chemiczne Zachem.

— Sortowanie i odzyskiwanie śmieci muszą być nieustannie popularyzowane. Trzeba uświadamiać dzieciom, czym są butelki PET, jak mogą mieć szkodliwy wpływ na środowiskoi co daje recykling. Wszystko, co robimy w tej sprawie, wiąże się z integracją. Bez nauczycieli i dzieci nic by się nie powiodło. Nasza rola polega na zaprzyjaźnieniu się z dziećmi i namówieniu ich do współpracy.

Spotykamy się na szkolnych apelach w czasie finałów, na imprezach plenerowych, zapraszamy najlepsze klasy do kina, wręczamy nagrody liderom zbiórek, fundujemy zabawy, a najlepsi zbieracze udzielają wywiadów dla radia lub prasy. Przede wszystkim jednak sadzimy wspólnie drzewka i krzewy.

Od początku akcji oprócz konkursowej puli sadzonek od organizatora dokupujemy swoje, które oferujemy szkołom — informuje Piotr Kuzimski z zakładów chemicznych Zachem.

Z rozmachem

Od 2003 r. odbyło się już dziewięć edycji akcji „Drzewko za butelkę”. W sumie zebrano już prawie 13 mln butelek i posadzono ponad 18,5 tys. drzewek. Początki były skromne.

W 2003 r. udało się zebrać prawie 233 tys. butelek i posadzić 989 drzewek. Akcja stale nabierała jednak rozmach. Rekord padł w 2011 r., kiedy zebrano ponad 3 mln butelek i posadzono prawie 3,6 tys. drzewek.

— Akcja rozwija się niezwykle dynamicznie, a jej efekty zaskakują nas z roku na rok. Zauważamy coraz więcej wymiernych efektów tego przedsięwzięcia. Najważniejszym jest zwrócenie uwagi na potrzebę zbierania i ponownego wykorzystania odpadów, możliwość zarabiania na tym pieniędzy i przeznaczania ich na konkretną formę ochrony środowiska naturalnego — mówi Magdalena Ozimek.