Ekologiczni płacą mniej

[MIB]
opublikowano: 08-03-2012, 00:00

Już 700 tys. ciężarówek zarejestrowało się w systemie ViaTOLL. W tym 100 tys. przez ostatnie trzy miesiące.

Z analizy przeprowadzonej przez firmę Kapsch, operatora systemu ViaTOLL, wynika, że większość z objętych systemem samochodów to te, które spełniają najostrzejsze normy emisji spalin.

Przed uruchomieniem automatycznego pobierania opłat przewoźnicy drogowi na trasach krajowych używali starszych aut. Nowsze wykorzystywali przede wszystkim do transportu międzynarodowego. Z analizy pojazdów zarejestrowanych w systemie wynika, że zaczyna się to zmieniać. Powód jest prosty. Opłaty elektroniczne w Polsce są nawet dwukrotnie niższe dla aut emitujących najmniej szkodliwych substancji.

— Zmniejsza się udział pojazdów spełniających starsze normy emisji spalin, takie jak Euro 3 czy Euro 2. Jednocześnie zwiększa się odsetek najnowszych samochodów ciężarowych i autobusów — zwłaszcza tych z Euro 5. To duża zmiana, ponieważ zanim wprowadzony został system ViaTOLL, do transportu w kraju kierowano najstarsze pojazdy.

ViaTOLL ma wpływ także na unowocześnienie floty samochodowej kierowanej przez nasz kraj tranzytem przez zagranicznych przewoźników. Przewidujemy, że ta tendencja utrzyma się, a nieekologicznych samochodów będzie coraz szybciej ubywać — mówi Marek Cywiński, dyrektor generalny firmy Kapsch. Przez ostatnie trzy miesiące nie zmienił się znacząco udział pojazdów o określonej kategorii wagowej.

Nadal około 70 proc. wszystkich rejestracji stanowią pojazdy o dmc powyżej 12 t — z przyczepą lub bez. W systemie ViaTOLL przybyło pojazdów zarejestrowanych przez firmy zagraniczne (wzrost z 30 na 33 proc.). Poza tym, że węgierskich rejestracji jest teraz więcej niż łotewskich, w pierwszej dziesiątce nie zaszły istotne zmiany.

Najwięcej rejestracji dokonali Niemcy (19,44 proc.), Litwini (11,08 proc.) i Rosjanie (9,46 proc.). Niemcy nadal dysponują nowoczesną flotą, ale udział nowoczesnych pojazdów (Euro 4, Euro 5 i Euro 6) spadł z 70 do 61 proc. W przypadku pojazdów z pozostałych krajów widać odwrotną tendencję. Największe odmłodzenie taboru zanotowano u przewoźników litewskich: skok z 20 do 49 proc.

KOMENTARZ

Globalnie nie, lokalnie tak

PIOTR KOHMANN, dyrektor generalny Fiege

Pozycja Polski wśród potęg morskich będzie zależała przede wszystkim od siły naszej gospodarki. Nie bez znaczenia będą również rozwój usług świadczonych przez porty, ceny za usługi oraz konieczny rozwój infrastruktury łączącej porty z krajem i zagranicą. Większa siła polskiej gospodarki i lepsza infrastruktura powinny się przełożyć na wzrost przeładunków, a to z kolei powinno prowadzić do lepszej oferty polskich portów i potencjalnych możliwości rozwoju floty. Nie ulega wątpliwości, że sytuacja będzie się poprawiać, ale nie staniemy się potęgą morską o znaczeniu globalnym. Realne jest jednak obsługiwanie znaczącej części polskich ładunków i ładunków krajów sąsiednich, nie mających dostępu do morza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [MIB]

Polecane