Eksperci: regulacje ochrony środowiska hamują inwestycje

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-12-04 17:54

Wprowadzenie odrębnych postępowań administracyjnych, mających określić wpływ inwestycji telekomunikacyjnych na środowisko, spowodowało w praktyce zahamowanie inwestycji telekomunikacyjnych  alarmują uczestnicy poniedziałkowej debaty poświęconej m.in. usługom teleinformatycznym.

Wprowadzenie odrębnych postępowań administracyjnych, mających określić wpływ inwestycji telekomunikacyjnych na środowisko, spowodowało w praktyce zahamowanie inwestycji telekomunikacyjnych  alarmują uczestnicy poniedziałkowej debaty poświęconej m.in. usługom teleinformatycznym.

Jak powiedział członek zarządu Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) Eugeniusz Gaca, obecny tryb postępowań administracyjnych, dotyczących wpływu inwestycji na środowisko, zwłaszcza w inwestycjach telekomunikacji bezprzewodowej (maszty, nadajniki, urządzenia transmisyjne) prowadzi do znacznego, nawet 17-miesięcznego wydłużenia inwestycji.

Gaca dodał, że każdy maszt operatorów komórkowych "jest obecnie budowany 2-2,5 roku", podczas kiedy jeszcze trzy lata temu czas budowy wynosił 12 miesięcy.

"Poszerzono znacznie względem regulacji międzynarodowych i unijnych katalog przedsięwzięć, które mogą znacząco oddziaływać na środowisko. W efekcie każda stacja bazowa, których operator komórkowy musi posiadać 4-5 tys., musi obecnie przechodzić taką samą procedurę oceny wpływu na środowisko, jak np. elektrownia atomowa" ľ zaznaczył Gaca.

Również członek zarządu operatora komórkowego P4, Jacek Niewęgłowski, zwrócił uwagę, że postępowanie administracyjne dotyczące wydania zezwoleń na inwestycję telekomunikacyjną trwa bardzo długo. Jak powiedział, 78 proc. wniosków o pozwolenie na lokalizację stacji bazowych, złożonych przez P4 w styczniu br., wciąż czeka na rozpatrzenie.

Według dyrektora ds. rozwoju z Instytutu Łączności Wojciecha Hałki, obecnie rynek telekomunikacyjny w Polsce jest wart 40 mld zł, z czego 23 mld zł to wartość rynku telekomunikacji bezprzewodowej (m.in. telefony komórkowe i sieci bezprzewodowego dostępu do internetu). W ciągu ostatniego roku rynek ten zwiększył się o 15 proc. i jest największym segmentem rynku telekomunikacyjnego.

Według Hałki, spowolnienie inwestycji telekomunikacji bezprzewodowej rzutować będzie także na inwestycje informatyczne w Polsce i może "znacznie utrudnić absorpcję środków na rozwój telekomunikacji pochodzących z Unii Europejskiej".

Z przedstawionego podczas debaty raportu dotyczącego barier dla rozwoju infrastruktury komunikacji bezprzewodowej, przygotowanego przez KIGEiT, wynika, że zniesienie barier biurokratycznych i zmiana prawa w kierunku zmniejszenia procedur oceny wpływu inwestycji telekomunikacyjnych m.in. na środowisko, przyniesie znaczne korzyści dla gospodarki.

Według autorów raportu, przyspieszenie inwestycji telekomunikacyjnych oznacza wzrost bezpośrednich inwestycji o 10 mld zł rocznie (0,83 proc. PKB), utworzenie w okresie trzech lat 100 tys. nowych miejsc pracy oraz 2,4 mld zł dodatkowych wpływów budżetowych rocznie.

(PAP)