Eksport wciąż w wysokiej formie

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-12-31 00:00

Po dwóch miesiącach na plusie w listopadzie znów pojawił się deficyt na rachunku obrotów bieżących.

Tak dobrze nie mogło być zbyt długo. We wrześniu i październiku Polska miała dodatni bilans obrotów bieżących, co jest rzadkie w czasie ożywienia gospodarczego. Według NBP, w listopadzie wszystko wróciło do normy i na rachunku znów pojawił się deficyt, który wyniósł 286 mln EUR.

Dobre wyniki

Nie ma się jednak czym martwić. Poziom eksportu pozostaje wciąż wysoki. W listopadzie wpływy z tego tytułu wyniosły 3,37 mld EUR i były tylko o 200 mln EUR mniejsze niż w październiku.

— Dobrym wynikom eksportu w listopadzie wciąż sprzyjał złoty, który był dość słaby — twierdzi Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku.

Pogorszenie bilansu miało kilka przyczyn. Co ciekawe, nie przyczyniło się do niego tradycyjne ożywienie importu pod koniec roku. W listopadzie spadł on w stosunku do października o ponad 200 mln EUR — do 4 mld EUR. Jedną z przyczyn ujemnego salda obrotów bieżących była natomiast spłata przez Polskę w listopadzie 62,8 mln USD i 41,0 mln EUR długu zagranicznego. Spadły też niemal dwukrotnie niesklasyfikowane obroty bieżące oraz znacznie pogorszyło się saldo inwestycji portfelowych.

Pod kontrolą

Ekonomiści spodziewają się dalszego lekkiego wzrostu deficytu bilansu obrotów bieżących, ale nadal pozostanie on na bezpiecznym poziomie. Według Grzegorza Wójtowicza, członka RPP, na koniec roku wyniesie on 1,8 proc. PKB. Prognozy na koniec 2004 r. są zróżnicowane i wahają się od 1,8 do 3,7 proc. PKB.

— Na koniec 2004 r. deficyt nie przekroczy 3 proc. — twierdzi Grzegorz Wójtowicz.