Ekstra przepisy zawsze są pokusą

24-03-2016, 22:00

Katalizatorem gwałtownie przyspieszającym zamachy terrorystyczne 22 marca w Brukseli było aresztowanie cztery dni wcześniej długo tropionego mózgu ubiegłorocznych krwawych ataków w Paryżu.

Brukselska tragedia bardzo przyspieszyła w Unii Europejskiej rozmaite działania organizacyjne i legislacyjne. Generalnie chrześcijański Wielki Tydzień z powodu uderzenia fanatyków islamskich zyskał w tym roku wydźwięk wyjątkowy.

Zamachy w Brukseli 22 marca 2016
Zobacz więcej

Zamachy w Brukseli 22 marca 2016

AFP-East News

U nas pilnie ogłoszony został roboczy na razie projekt ustawy antyterrorystycznej. Była ona zapowiadana jeszcze w ubiegłym roku w związku z goszczeniem przez Polskę w lipcu 2016 r. najpierw szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Warszawie, a potem Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Projekt zostanie formalnie przyjęty przez Radę Ministrów po świętach, a potem przepędzi przez parlament i najpóźniej w czerwcu wejdzie w życie. Jego rozwiązania generalnie idą w tę samą stronę co propozycje na poziomie unijnym — przede wszystkim chodzi o przeciwdziałanie powszechnemu wykorzystywaniu przez terrorystów produktów z wysokiej półki technologicznej.

Ze szczegółów mających wpływ na rynek telefonii mobilnej wypada odnotować radykalną zmianę zasad funkcjonowania aparatów prepaid. Dzisiaj są one anonimowe, a ustawa wprowadzi obowiązek sprzedawania ich wyłącznie za okazaniem dokumentu tożsamości, aby w razie czego było wiadomo, kto się telefonem posługuje. Inną radykalną zmianą działania służb będzie możliwość zatrzymywania osób podejrzewanych o terroryzm i wkraczania do ich mieszkań również w okresie ciszy nocnej, a nie tylko w godzinach od 6 do 22. Pozostanie istotne rozróżnienie — „zwyczajna” gangsterka zachowa nocny przywilej ochronny. Od razu przypomina się scena z filmu „Układ zamknięty”, gdy prokuratura z policją uderzyły na menedżerów nowoczesnej firmy wraz z wybiciem na zegarach porannej szóstki. Po wejściu w życie nowej ustawy zakwalifikowanie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego czyichś grzechów, nawet pochopnie i na wyrost, do kategorii cięższej pozwoli agentom na ich ukochane tzw. realizacje nocne.

Nadzwyczajne antyterrorystyczne rozwiązania prawne co do zasady są w sprawnym państwie oczywiście konieczne. W trosce o wyższe dobro obywatele muszą się trochę posunąć na ławce ich wolności i praw. Całkowicie odrębny jest natomiast problem, kto i w czyim interesie takimi zwiększonymi uprawnieniami aparatu przymusu się posługuje. Na wieść o krystalizowaniu się antyterrorystycznych przepisów opozycja od razu podniosła uzasadniony alarm, że mogą one być wykorzystywane przez obecnych władców kraju niezgodnie z ich teoretycznym przeznaczeniem. Ekipę Prawa i Sprawiedliwości obiektywnie wypada uznać za bardziej przygotowaną fachowo do stworzenia chroniącej państwo ustawy niż poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej. Ale zarazem bardzo realnym zagrożeniem dla polskiej wolności, w każdej dziedzinie, staje się okoliczność, że stworzone przez siebie narzędzia właśnie ta ekipa specjalistów będzie miała, przynajmniej przez najbliższe lata, w rękach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ekstra przepisy zawsze są pokusą