Elektrim bez powrotu i emisji

opublikowano: 07-01-2019, 22:00

Walne zgromadzenie holdingu, kontrolowanego przez Zygmunta Solorza, po burzliwych obradach nie przegłosowało żadnej uchwały.

Wiele musi się wydarzyć, żeby nie zmieniło się nic. W poniedziałek w Warszawie odbyło się nadzwyczajne walne zgromadzenie Elektrimu, zwołane na wniosek zarządu spółki. W jego porządku obrad było podjęcie uchwały o emisji do 100 mln nowych akcji z zachowaniem prawa poboru (obecnie kapitał zakładowy dzieli się na 83,7 mln walorów),a także w sprawie podjęcia działań w celu powrotu spółki do notowań na GPW, z których wykluczono ją 11 lat temu.

Decydujący głos na walnym zgromadzeniu należał do przedstawicieli Zygmunta Solorza, który poprzez cypryjską spółkę Bithell kontroluje 78,4 proc. kapitału, a w spółce Karswell ma zaparkowane co najmniej 3 proc. Z głównym akcjonariuszem od lat spierają się drobni inwestorzy, którzy zrzeszyli się w Porozumieniu Akcjonariuszy Elektrim (PAE) i mają około 5 proc. akcji spółki.

PAE już wcześniej domagało się od spółki podjęcia działań w celu powrotu na GPW, ale jednocześnie było zaniepokojone możliwością rozwodnienia drobnych inwestorów i w przesyłanych mediom stanowiskach kwestionowało intencje głównego akcjonariusza i zarządu spółki.

Intencje po obradach nie stały się jasne. Drobni akcjonariusze proponowali modyfikacje uchwał o emisji i o powrocie na giełdę — chcieli m.in., by oba te procesy przeprowadzono dopiero po zbadaniu spółki przez rewidenta ds. szczególnych. Wszystkie poprawki, proponowane przez drobnych akcjonariuszy, wprowadzono do projektów uchwał przy bierności głównego akcjonariusza,którego przedstawiciele nie głosowali nad tymi punktami. Ostatecznie nie głosowali też za przyjęciem kluczowych uchwał — uchwałę o emisji odrzucono więc głosami drobnych akcjonariuszy, a uchwała o ubieganiu się o powrót na giełdę nie została podjęta, bo nie osiągnięto wymaganej większości głosów: „za” byli drobni akcjonariusze, reprezentujący 0,5 mln głosów, od głosu wstrzymali się posiadacze około 3 mln walorów (najprawdopodobniej spółka Karswell), a posiadająca największy pakiet spółka Bithell w ogóle nie głosowała.

— Zamiarem zarządu było to, by doszło do podwyższenia kapitału zakładowego Elektrimu i wprowadzenia akcji na giełdę — i by w ten sposób spółka mogła pozyskać konieczne środki finansowe. Ten cel nie mógł zostać osiągnięty, bo na wniosek drobnych akcjonariuszy doszło do skreślenia paragrafu, dotyczącego wprowadzenie akcji nowej emisji na GPW. Po tych modyfikacjach akcjonariusze, których reprezentuję, doszli do wniosku, że cel nowej emisji nie może zostać osiągnięty, a jednocześnie powstały wątpliwości, czy powrót do notowań bez nowej emisji jest uzasadniony — mówił Jerzy Modrzejewski, przewodniczącywalnego zgromadzenia i pełnomocnik Zygmunta Solorza.

Na walnym, którego obrady jak zwykle były burzliwe, drobni akcjonariusze próbowali też zadać zarządowi spółki kilkadziesiąt pytań, dotyczących m.in. uzasadnienia emisji i jej formuły. Prezes Elektrimu, Wojciech Piskorz, uczestniczył jednak tylko w otwarciu obrad walnego, a potem je opuścił, więc na pytania nie miał kto odpowiedzieć — akcjonariusze mają je złożyć na piśmie. Zapis obszernej relacji na żywo z obrad walnego zgromadzenia Elektrimu dostępny jest na portalu pb.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu