Elektrim postawił na swoim i zablokował sprzedaż PTC. Jeśli załagodzi spory z obligatariuszami, to nie jest taka zła informacja.
Kwota 50 mln euro zdecydowała, że największa transakcja zmieniająca układ właścicielski na polskim rynku telefonii komórkowej nie dojdzie — przynajmniej na razie — do skutku.
Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, Elektrim nie zgodził się sprzedaż udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej (operatorze sieci Era) za kwotę, która nie pokryłaby zobowiązań giełdowej spółki wobec jej wierzycieli.
Deutsche Telekom, który oferował Elektrimowi i francuskiemu Vivendi Universal 1,1 mld EUR za 51 proc. udziałów w PTC, zerwał negocjacje. Polska spółka otrzymałaby z tej sumy 400 mln euro. Reszta trafiłaby do Vivendi, które z jednej strony ma większościowy pakiet w Elektrimie Telekomunikacja (w którym skupiono 51 proc. udziałów PTC), a z drugiej - jest wierzycielem ET na około 300 mln euro.
Kwota 400 mln euro dla Elektrimu to jednak za mało. Długi wobec obligatariuszy są o około 50 mln euro większe, a wierzyciele nie byli zainteresowani jakąkolwiek redukcją zobowiązań polskiej firmy. Nieugięta postawa DT (które wcześniej podniosło już ofertę z 1 mld do 1,1 mld euro) i Vivendi (które też wykazało dobrą wolę umarzając dług ET) nie pozwoliła na finalizację transakcji.
— Nie wiadomo, po co w oficjalnych wypowiedziach zarząd Elektrimu tłumaczył przedłużające się negocjacje skomplikowaną strukturą prawo-podatkową? Pewnie wiedzą to tylko władze giełdowego holdingu — mówili nam w czasie weekendu analitycy.
Ich zdaniem, choć w najbliższym czasie DT raczej nie powtórzy oferty, to Elektrim na tym nie ucierpi. W myśl porozumienia z wierzycielami, spółka ma bowiem czas na spłatę około 450 mln euro długu do końca 2005 roku.
Jest tylko jeden problem związany z kiepskimi stosunkami na linii Elektrim-obligatariusze. Nadal nie wyjaśniono podnoszonej przez powiernika emisji obligacji sprawy łamania przez polską spółkę umowy w sprawie spłaty długu. Trwa ożywiona korespondencja, która w najgorszym scenariuszu może zakończyć się stwierdzeniem złamania umowy, co otworzy drogę zajęcia majątku, w tym także udziałów w PTC.