Elektrim przewodzi GPW jak za starych czasów

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-01-27 00:00

Ostatni tydzień stycznia na GPW rozpoczął spadkowo. Nic dziwnego — rynek boi się, że oszczędnościowy plan Jerzego Hausnera może zostać odrzucony. Słabo wyglądają głównie duże spółki. Gwiazdami poniedziałkowej sesji były powracające w imponującym stylu „upadłe anioły” giełdy: Elektrim i Stalexport.

Dotychczasowe, nieudane próby pokonania poziomu 1700 pkt na WIG20 oraz problemy polityczne nie zachęcają do wielkich zakupów akcji. W efekcie indeksy wciąż poruszają się w ramach styczniowej konsolidacji. Dopiero po przełamaniu 1650 pkt przez WIG20 posiadacze akcji mogą zacząć się niepokoić. Spadkami przywitały tydzień również giełdy zachodnioeuropejskie. Tutaj również dominuje atmosfera oczekiwania na reakcję rynków amerykańskich na wyniki spółek i posiedzenie amerykańskich władz monetarnych.

Wśród największych spółek przeważały słabe nastroje. Kiepsko prezentowały się firmy informatyczne. Niewiele lepiej zachowywały się banki, które istotnie wpływają na zachowanie indeksu. Podciąganie kursów Pekao SA i BPH PBK ratowało WIG20 przed głębszą przeceną. Sprzedający przeważali też na papierach KGHM i TP SA. Tymczasem przed przeceną broniła się Netia. PZU wraz z PZU Życie przekroczyły 5 proc. głosów na WZA telekomu. W trakcie sesji mały plus zaliczał Budimex, który wraz ze swoim inwestorem Ferrovial będzie budować autostrady w Hiszpanii.

Wciąż najlepszym indeksem jest MIDWIG, opisujący koniunkturę wśród giełdowych średniaków. Na szerokim rynku trwa celebrowanie rezurekcji Elektrimu i Stalexportu. Gwiazda Elektrimu znowu błyszczy po ubiegłotygodniowej deklaracji Zygmunta Solorza, właściciela Polsatu, o dążeniu do przejęcia spółki. Nie gorszy jest katowicki Stalexport, który również wychodzi na prostą. Dodatkową zaletą obu firm jest fakt, że ich papiery są relatywnie płynne. Wśród liderów zwyżek znalazł się Mostostal Export. Rynkowa pogłoska mówi, że jedno z biur wydało pozytywną rekomendację dla budowlanej firmy.

Mocna była Krakchemia, która podała obiecujące prognozy na ten rok. Zwyżkuje również Relpol, który podniósł prognozę EBIT w 2003. Na plusie był Apator, który zapowiada przejęcia w branży. Powody do zadowolenia mają posiadacze akcji Forte, którego kurs dyskontuje nową strategię rozwoju. Kupowano również akcje Rafako i Remaku. Bardzo dobrze radzi sobie MCI, który ma zakończyć ubiegły rok pierwszym, historycznym zyskiem netto. Fundusz chce sprzedać swoje udziały w dystrybutorze pecetów JTT. Tymczasem mocniej spadał Prosper, który zdementował plotki o pozyskaniu inwestora. Wcześniej ciągnęły one do góry kurs akcji hurtownika leków.