Elektrimowi przedawnił się podatek

opublikowano: 05-06-2019, 14:33

Skład siedmiu sędziów NSA uznał, że 466 mln zł zobowiązania podatkowego spółki Zygmunta Solorza za 2006 r. się przedawniło. Inne sądy będą musiały wziąć to pod uwagę.

„W stanie prawnym obowiązującym do dnia 31 grudnia 2015 r. ogłoszenie upadłości podatnika po upływie terminu płatności podatku dochodowego od osób prawnych, a przed końcem roku kalendarzowego, w którym upływał termin płatności tego podatku, nie skutkowało przerwaniem biegu terminu przedawnienia" – tych 40 słów z wydanej w tym tygodniu i opublikowanej w środę uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) może być wartych setki milionów złotych.

Zobacz więcej

Grzegorz Kawecki

Chodzi o zobowiązanie podatkowe za 2006 r., którego zapłaty skarbówka domaga się od Elektrimu. Ten kontrolowany przez Zygmunta Solorza holding, który ponad dekadę temu zniknął z warszawskiej giełdy, ma na nią wrócić, ale przeszkodą są m.in. potencjalnie olbrzymie podatki do zapłaty. Skarbówka domaga się ich w związku z kontrowersyjnymi transakcjami na udziałach PTC (operatora sieci Era, dziś T-Mobile), które należały do Elektrimu, Chodzi o 466 mln zł podatku dochodowego za 2006 r. i 571,4 mln zł za 2011 r.

W tej pierwszej sprawie Elektrim po wieloletniej i pełnej zwrotów batalii zbliża się do wygranej. Jeszcze w 2009 r. skarbówka rozpoczęła kontrolę w spółce, a pod koniec 2012 r. wydała decyzję, zgodnie z którą Elektrim powinien zapłacić 466 mln zł z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych oraz VAT.

Elektrim od decyzji się odwołał i w przypadku podatku za 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) skargę uwzględnił, uchylając w 2014 r. decyzję skarbówki w całości. Ta złożyła skargę kasacyjną do NSA, który uchylił wyrok w całości i przekazał skargę do ponownego rozpatrzenia.

Gdy WSA zajął się nią ponownie wiosną 2017 r., tym razem to skarga Elektrimu została oddalona - i to Elektrim złożył skargę kasacyjną do NSA. Co zrobił NSA? Ponownie uchylił wyrok WSA, który przy trzecim podejściu po raz drugi uwzględnił skargę Elektrimu – na co skarbówka zareagowała kolejną kasacją.

Próbę przerwania błędnego koła podjęto na początku tego roku. Wtedy NSA uznał, że nie zajmie się rozpatrywaniem sprawy, póki skład siedmiu sędziów nie rozstrzygnie kluczowej wątpliwości prawnej, dotyczącej tego, czy sprawa nie zdążyła się czasem przedawnić.

Standardowo zobowiązania podatkowe przedawniają się, jeśli skarbówka nie wyda w ich sprawie decyzji w ciągu trzech lat od zakończenia roku kalendarzowego, którego dotyczyły. W przypadku Elektrimu decyzję wydano znacznie później, ale podtrzymywano, że trzyletni okres przedawnienia nie upłynął, bo w międzyczasie spółka zdążyła ogłosił upadłość. 

W poniedziałek NSA w siedmioosobowym składzie – przy dwóch zdaniach odrębnych – uznało, że ogłoszenie upadłości przez Elektrim nie przerwało biegu okresu przedawnienia. Zgodnie z Prawem o postępowaniu przed sądami administracyjnymi „uchwała składu siedmiu sędziów NSA jest w danej sprawie wiążąca". 

Upadłość Elektrimu została ogłoszona w sierpniu 2007 r. Niespełna pół roku później akcje spółki zostały wycofane z obrotu na warszawskiej giełdzie, na którą miały powrócić po uregulowaniu spraw z wierzycielami. Postępowanie upadłościowe zostało prawomocnie umorzone na początku 2011 r., ale spółka nie podjęła kroków w celu powrotu na GPW - przede wszystkim ze względu na ryzyko zapłaty ponad 1,1 mld zł podatku. W ostatnich latach mniejszościowi akcjonariusze Elektrimu zaczęli walczyć w sądach i na walnych zgromadzeniach o ujawnienie im szczegółów działalności spółki, a także o powrót na GPW.

Od poniedziałku prezes Elektrimu, Wojciech Piskorz, nie odpowiedział na nasze prośby o kontakt w sprawie rozstrzygnięcia NSA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy