Elektrownie wiatrowe są w Polsce opłacalne
Postawiona w dobrym miejscu elektrownia wiatrowa może zamortyzować się po 6-7 latach.
W Polsce jest niewiele firm oferujących kompletne elektrownie wiatrowe. Jedyną zaś produkującą takie urządzenia według własnego projektu jest nowosądecka Fabryka Urządzeń Górniczych Nowomag.
— Produkcja urządzeń dla górnictwa nie jest dochodową, ani tym bardziej przyszłościową branżą. Postanowiliśmy więc rozpocząć produkcję elektrowni wiatrowych. Pierwszą elektrownię wyprodukowaliśmy w 1996 r. Dziś działa już osiem takich urządzeń — opowiada Bolesław Kozłowski, kierujący projektem w Nowomagu.
Budowanie elektrowni wiatrowej ma sens, jeżeli średnioroczna prędkość wiatru wynosi przynajmniej 4 metry na sekundę. W Polsce najlepiej nadają się do stawiania wiatraków Wybrzeże i Podkarpacie. Inwestycja taka kosztuje około 515 tys. złotych. Przy obecnych cenach energii elektrycznej na zwrot poniesionych kosztów trzeba czekać 6-7 lat.
Czynnikiem podnoszącym opłacalność inwestowania w elektrownie wiatrowe jest obowiązujące od niedawna rozporządzenie ministra gospodarki, zgodnie z którym zakłady energetyczne są obligowane do kupowania prądu od ekologicznych producentów.
Zgodnie z prawem, cena nie może być wyższa od tej, po której zakład sprzedaje energię (wartości minimalnej ustawodawca nie ustalił).
— Na handlu ekologiczną energią zarabiają również Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Wyprodukowany przez naszą elektrownię wiatrową prąd sprzedajemy Rzeszowskiemu Zakładowi Energetycznemu po cenie o 1 grosz niższej od ceny energii z jego oferty. Zakład energetyczny odlicza jeszcze od tego opłatę dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Ostatecznie cena prądu, który sprzedajemy, jest o 12 proc. niższa od tej, po której kupujemy go od zakładu energetycznego — twierdzi Wojciech Szmyd, prezes firmy Panmar, posiadającej elektrownię wiatrową we Wróbliku Szlacheckim.
Firmy, które zainwestowały w elektrownie wiatrowe, liczą, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej ceny energii wzrosną. Jednak nawet przy obecnych cenach stawianie prądotwórczych wiatraków to dobry interes.
— Mamy wietrzną pogodę i nawet przy obecnych cenach energii inwestycja powinna zwrócić się w ciągu pięciu, sześciu lat. Roczny koszt obsługi elektrowni jest minimalny. Ogranicza się bowiem do konserwacji, a to koszt rzędu dwóch tysięcy złotych. Po okresie amortyzacji elektrownia będzie przynosić czysty zysk i powinna sprawdzić się jako fundusz emerytalny — dodaje Wojciech Szmyd.
BEZ DOTACJI: Na Zachodzie budowa Elektrowni Wiatrowej jest dotowana w 20-30 procentach. W Polsce nie ma na to pieniędzy.