Elektryzujący boom na elektrobusy

Rynek nisko- i bezemisyjnych autobusów w Polsce rośnie jak na drożdżach. To kusi kolejnych producentów elektryków i hybryd

Ursus wygrał przetarg na 47 elektrycznych autobusów dla Zielonej Góry, wartość kontraktu to 96,5 mln zł. Wiadomość tak ucieszyła inwestorów giełdowych, że kurs spółki poszybował o 18 proc. Znany producent ciągników rolniczych na rynku e-autobusów jest jeszcze nieopierzony. Dowiódł jednak, że może jak równy z równym walczyć z takimi wyjadaczami jak Solaris Bus & Coach, największy dostawca elektrycznych autobusów na polski rynek. Wielkopolska firma sprzedała w zeszłym roku w kraju około 30 takich pojazdów, w tym — prawie 50.

W SZRANKI:
Wyświetl galerię [1/2]

W SZRANKI:

Ursus dotychczas specjalizował się w produkcji traktorów, a wrocławska fabryka Volvo Buses, z Małgorzatą Durdą na czele, swoje produkty eksportowała. Teraz obie firmy stają w szranki o polski rynek e-autobusów. BARTEK SYTA

— Przewidywaliśmy, że w przyszłym roku sprzedanych zostanie około 60 bateryjnych autobusów, ale te prognozy nie uwzględniały rozstrzygnięcia przetargu w Zielonej Górze — mówi Mateusz Figaszewski, rzecznik prasowy Solarisa i pełnomocnik zarządu ds. elektromobilności. Ponieważ najnowszy kontrakt Ursusa ma być zrealizowany właśnie w 2018 r., skala dostaw będzie znacznie większa. Szybko rośnie również zapotrzebowanie na autobusy hybrydowe.

— Szacujemy, że w tym roku polscy nabywcy kupią około 80 takich spalinowo-elektrycznych pojazdów, a w przyszłym około 120 — informuje Mateusz Figaszewski.

Połówka z prądem

W 2018 r. na polskim rynku sprzedanych może zostać nawet 230 elektrycznych i hybrydowychautobusów miejskich, co oznaczałoby wzrost rok do roku o 40-80 proc. Polska idzie śladem innych państw Unii Europejskiej. Do końca 2016 r. było w nich zarejestrowanych około 1 tys. elektrobusów, przy czym na miniony rok przypadało ponad 300. Tylko w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2017 r. było w UE prawie 700 nowych rejestracji takich pojazdów, a zdaniem ekspertów, do końca roku ich liczba może osiągnąć 1 tys.

— Zapotrzebowanie wskazuje na to, że w przyszłym i kolejnym roku spodziewać się można co najmniej 2 tys. nowych rejestracji. Elektrobusy stanowią już prawie 20 proc. całego rynku niskopodłogowych autobusów miejskich w Unii — mówi rzecznik Solarisa. Wielkopolska firma jest dziś jednym z ważniejszych graczy w segmencie różnego rodzaju autobusów na europejskim rynku. Produkuje ich około 1,4 tys. rocznie, z czego 70 proc. sprzedaje poza Polską. Największą część produkcji stanowią wciąż pojazdy spalinowe (spełniające normę emisji spalin Euro6). Solaris dostrzega jednak zmiany na rynku.

— W obliczu rosnącego popytu na elektrobusy przygotowujemy się do tego, by w ciągu najbliższych pięciu lat co najmniej połowę produkcji mogły stanowić tego typu pojazdy — wyjaśnia Mateusz Figaszewski. Jak twierdzi, nie będzie to raczej wymagało zwiększenia zatrudnienia, lecz przekwalifikowania części załogi i zmiany niektórych procesów produkcyjnych. Nie będą również potrzebne duże inwestycje, bo w ciągu ostatnich trzech lat firma rozbudowała zakłady i zainwestowała w zaplecze maszynowe, logistyczne i serwisowe ponad 100 mln zł. W najbliższych latach Solaris chce utrzymać produkcję na poziomie 1,4-1,5 tys. pojazdów rocznie.

Zwrot ku Polsce

O polski rynek zamierza natomiast powalczyć wrocławska fabryka Volvo. Do niedawna większość produkcji jedynego w Europie zakładu, w którym powstają kompletne autobusy, trafiała na eksport. Firma dostrzegła jednak potencjał nadwiślańskiego rynku autobusów nisko- i bezemisyjnych. Na razie sprzedała około 50 hybryd, które jeżdżą w Świerklańcu, Inowrocławiu i Sosnowcu, oraz po jednej w Warszawie i Wrocławiu.

— Przygotowujemy się do udziału w kolejnych konkursach, które mają być ogłoszone w największych polskich miastach: Krakowie, Szczecinie, Białymstoku, Opolu, ale także w mniejszych, np. w Krośnie. W sumie w grę wchodzi dostawa nawet 100 autobusów miejskich o napędzie hybrydowym — mówi Małgorzata Durda, dyrektor Volvo Buses na Polskę i kraje bałtyckie.

Oprócz hybryd koncern ma w ofercie także autobusy elektryczne oraz tzw. hybrydy elektryczne. To auta, które charakteryzują się jeszcze mniejszą emisją spalin niż autobusy hybrydowe, a dodatkowo można je tak zaprogramować, aby część trasy (np. w ścisłym centrum miasta) pokonywaływyłącznie z wykorzystaniem napędu elektrycznego. Na razie Volvo sprzedaje je w Europie Zachodniej (ostatnio w Belgii, a wcześniej w Wielkiej Brytanii, Luksemburgu, Szwecji i Niemczech), ale stara się popularyzować tę technologię także w Polsce.

Nie tylko traktory

Udziałem w e-autobusowych przetargach zainteresowani są nie tylko doświadczeni dostawcy, jak Solaris i Volvo. — Segment elektrobusów to perspektywiczny i dynamicznie rosnący rynek. Dlatego przyciąga także zupełnie nowych graczy, którzy nie mieli do tej pory żadnego doświadczenia w ich produkcji — mówi nam Małgorzata Durda. Autobusy tego typu chcą sprzedawać m.in. Ursus i Autosan.

— Nasz biznes e-autobusowy to na razie start-up — przyznaje Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. Firma, kojarzona dotychczas wyłącznie z traktorami, właśnie dostarczyła 10 elektrobusów do Warszawy, a kolejne trzy wyśle wkrótce do Środy Śląskiej. Teraz dzięki zwycięstwu w Zielonej Górze ma szansę stać się poważnym graczem w nowym segmencie rynku. Chce wytwarzać rocznie 100-150 autobusów. — Wymiana floty w miastach, a później w firmach jest nieuchronna. Dlatego warto tu być już dzisiaj. Tesla przebojem wdarła się na rynek motoryzacyjny i rozpoczęła gigantyczną rewolucję. Inni gracze muszą ją gonić. My nie chcemy zostać w tyle z autobusami czy samochodami dostawczymi, więc inwestujemy — mówi Karol Zarajczyk.

Nadzieja w e-busach

Przedstawiciele zakładów motoryzacyjnych w Polsce sceptycznie odnoszą się do rządowego Planu Rozwoju Elektromobilności — wynika z raportu „MotoBarometr 2017. Nastroje w automotive”, przygotowanego przez firmę Exact Systems. Przyjęty 1,5 roku temu program ma prowadzić do upowszechnienia pojazdów elektrycznych w Polsce.

Ponad dwie trzecie reprezentantów branży nie wierzy w realizację planu. Zdaniem 45 proc. ankietowanych, większe szanse na sukces mają autobusy elektryczne, a zdaniem jednej czwartej — e-samochody. Paweł Gos z firmy Exact Systems podkreśla, że o ile w przypadku samochodów elektrycznych brak jest wystarczającej infrastruktury i zaplecza produkcyjnego, o tyle w przypadku e-busów w Polsce działa kilka fabryk — i to na skalę międzynarodową.

OKIEM EKSPERTA

Szansa dla Polski

MACIEJ MAZUR

dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych

Polska jest jednym z największych producentów elektrycznych autobusów w Europie. Dzięki osiągnięciom takich firm jak Solaris czy planom Ursusa, który zamierza stworzyć całkowicie polski autobus elektryczny, aktywnie uczestniczymy w globalnym trendzie, jakim jest niskoemisyjny transport publiczny. To jednak początek drogi, bo rynek niskoemisyjnych autobusów dopiero otwiera się na szeroką skalę. Polska jest animatorem tego rynku, m.in. poprzez realizację flagowego programu E-bus, i ma szansę stać się jednym z liderów elektromobilności. W 2021 r. po naszych drogach ma jeździć tysiąc autobusów elektrycznych. Kluczowe będzie wsparcie samorządów przez państwo.

OKIEM ANALITYKA

Awans Ursusa

ALEKSANDER KIERECKI

analityk rynku transportowego portalu infobus.pl

Przetarg w Zielnej Górze to z całą pewnością jedno z największych w Europie jednorazowych zamówień na elektryczne autobusy. Dla Ursusa wygrana oznacza wejście do ekstraklasy europejskich producentów e-busów. W obliczu profitów z takiego awansu wzrost kursu nie powinien więc dziwić. Ursus zwyciężył w bezpośrednim starciu z liderem rynku, Solarisem, choć ma skromne doświadczenie w tej dziedzinie. Zaczynał od zera i wciąż uczy się tego biznesu. Stąd lekkie poślizgi w dotychczasowych dostawach i wątpliwości, czy poradzi sobie z tak wielkim zamówieniem. Zapewne nie znikną, dopóki autobusy nie trafią do zamawiającego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer, współpraca Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Elektryzujący boom na elektrobusy