Spółka zarządzająca markami chce utrzymać 40-procentową dynamikę sprzedaży. Dzięki rozbudowie sieci.
Grupa Empik Media&Fashion (EM&F), zarządzająca punktami sprzedaży 40 międzynarodowych marek, wyda w tym roku na rozwój sieci około 200 mln zł. Pieniądze wyłoży z wyemitowanych w marcu obligacji oraz z własnej kieszeni.
— Obligacje i kredyty wystarczą na realizację inwestycji zaplanowanych na bieżący i przyszły rok — zapewnia Maciej Dyjas, prezes EM&F.
Na koniec tego roku zarząd EM&F chce mieć około 580 salonów, podczas, gdy obecnie prowadzi 503 punkty sprzedaży w: Polsce, Rosji i Kazachstanie, na Ukrainie oraz w Niemczech. W tym roku planuje pojawienie się w Rumunii, otworzenie tam dwóch Smyków i wprowadzenie pierwszych franczyzowych marek. Pierwszy kwartał roku grupa EM&F zakończyła z 428,2 mln zł przychodów ze sprzedaży, wobec 295,9 mln zł w pierwszym kwartale ubiegłego. Dynamika sprzedaży wyniosła 44,7 proc. W 2007 r. obroty grupy wzrosły o 40,2 proc. — do 1,59 mld zł.
— Podobną, 40-procentową dynamikę, chcemy utrzymać do końca roku. Będzie to jednak zależeć od otwarć nowych salonów pod koniec roku — mówi Maciej Dyjas.
Zdaniem zarządu, na wzrost przychodów w pierwszym kwartale znaczący wpływ miały otwarcia nowych lokalizacji. W tym okresie przybyło 160 salonów w porównaniu z ubiegłym rokiem. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku EM&F kupił pakiet 43,3 proc. udziałów w rosyjskiej spółce handlowej Maratex, która dysponowała siecią 58 odzieżowych salonów.
Zysk netto EM&F w pierwszym kwartale sięgnął 6,9 mln zł, wobec 2,8 mln zł straty rok wcześniej.
— Skala naszego biznesu jest już na tyle duża, że mimo sezonowości, nie powinniśmy już mieć strat w poszczególnych kwartałach — zapowiada Maciej Dyjas.
Na zamknięciu wczorajszej sesji za jeden papier EM&F po 2,02-procentowym wzroście płacono 20,20 zł.