Emerita ma otwartą drogę do PTO

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-11-07 00:00

Emerita, po porozumieniu z Elektrimem, może już praktycznie bez przeszkód budować grupę operatorów stacjonarnych na bazie spółek z upadłego holdingu Poland Telecom Operators.

Holenderska Emerita ma otwartą drogę do przejęcia od syndyka upadłej spółki PTO BV udziałów w kilku firmach telekomunikacyjnych działających w Polsce. Transakcję blokował spór z Elektrimem. Warszawski holding w 1999 r. udzielił bowiem polskiej spółce zależnej holenderskiej PTO pożyczki wysokości 12 mln USD (48 mln zł). Zabezpieczeniem był zastaw na udziałach polskich operatorów należących do PTO. Syndyk upadłej grupy nie mógł więc sprzedać tych udziałów Emericie. Konflikt zakończył się ugodą, a Emerita za wycofanie pozwów zgodziła się zapłacić Elektrimowi 2,4 mln USD (8,8 mln zł). Holding nie miał wielkiego wyboru. Pożyczkę udzielono spółce z Polski, która już dawno zbankrutowała i została wypisana z rejestru handlowego. Szansa na odzyskanie długu była więc niewielka.

Nie czekając na zmiany własnościowe, Emerita przez polską spółkę Telenet rozpoczęła konsolidację podmiotów upadłej grupy. Operatorzy bowiem, mimo bankructwa właścicieli, nadal działają. Spółki łączy na razie unia personalna. Osoby z zarządu Telenetu zasiadają, w różnych konfiguracjach, w zarządach poszczególnych operatorów.

— Cały czas trwa konsolidacja operacyjna podmiotów. Stworzyliśmy wspólne centrum zarządzania, służby marketingowe czy inwestycyjne. Efekty w postaci spadku kosztów już widać — mówi Wojciech Kamieniecki, członek zarządu Telenetu.

Na razie do grupy nie weszły Telefony Brzeskie. Mniejszościowi akcjonariusze tej spółki sprzeciwili się planom konsolidacyjnym Telenetu. Protestowali m.in. przedstawiciele gmin, które współtworzyły przedsiębiorstwo. Doszło do sporów sądowych, np. z zarejestrowaniem nowego zarządu. Dwuwładza jeszcze się nie zakończyła, a nadzieje mniejszościowych udziałowców na wsparcie Elektrimu okazały się płonne. Na nic zdały się także protesty wysyłane pod adresem Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty oraz odpowiednich ministerstw.

— Po ugodzie z Elektrimem najprawdopodobniej Telefony Brzeskie trafią do naszej grupy — mówi Wojciech Kamieniecki.

Docelowo grupa ma zostać połączona w jedno przedsiębiorstwo.

— Ten plan jest cały czas aktualny. Być może dojdzie do jego realizacji w końcu 2003 r. lub w połowie 2004 — ujawnia członek zarządu Telenetu.

Telenet z zainteresowaniem przygląda się też snutym przez spółki telekomunikacyjne Skarbu Państwa i niezależnych operatorów planom konsolidacyjnym. Na razie współpraca ogranicza się do powiązań biznesowych. Grupa Telenetu ma pozwolenie na usługi międzymiastowe, a od przyszłego roku chce też zaistnieć na rynku połączeń międzynarodowych.