Emerytalna trampolina Avivy

Na trudnym rynku życiowym ubezpieczycielowi udało się zwiększyć przychody dzięki trzeciemu filarowi.

IKE i IKZE, czyli wspierane przez państwo produkty inwestycyjno-emerytalne, wcale źle nie rokują. Dowodem są wyniki Avivy, jednego z największych graczy życiowych. W pierwszej połowie roku na trudnym, spadającym rynku udało jej się zwiększyć przypis składki. Zawdzięcza to głównie tzw. trzeciemu filarowi. — Znaczący udział we wzroście zbieranych przez nas składek miały IKE i IKZE. Widać, że klienci coraz bardziej się nimi interesują. Pojedyncze wpłaty na IKE przekraczają 10 tys. zł — mówi Adam Uszpolewicz, prezes Avivy Polska.

Na koniec czerwca spółka życiowa Avivy wypracowała 962 mln zł przychodów, czyli o ponad 70 mln zł więcej niż rok wcześniej. Jest w tym prawie 90 mln zł składki z trzeciego filaru. Łącznie Aviva zarządza już ponad 224 mln zł aktywów w ramach IKE i IKZE. W tej kategorii jest liderem. — Liczę, że w drugiej połowie roku sprzedaż IKE i IKZE nadal będzie rosła — mówi Adam Uszpolewicz.

Według niego, mimo trudnego rynku ten rok może być dla grupy bardzo udany. Po pierwszej połowie roku wypracowała ona aż 411 mln zł zysku netto. Jeśli ten wynik uda się powtórzyć w drugiej połowie roku, spółka pobije ubiegłoroczny rekordowy wynik finansowy (581 mln zł).

— Wszystko na to wskazuje. Dzięki skali naszej działalności mamy znacznie niższą proporcję kosztów do przychodów niż inni gracze na rynku (poza PZU). To też powoduje, że mamy przestrzeń do rozbudowy naszego polskiego biznesu — deklaruje prezes. W kwietniu informowaliśmy, że Aviva buduje sieć placówek finansowych, które będą sprzedawały nie tylko polisy, ale także produkty bankowe. Ma ich obecnie 10, a w 2015 r. ich liczba ma się co najmniej podwoić. Do tego ubezpieczyciel zwiększa liczbę wyłącznych agentów — przekonuje ich do sprzedaży nie tylko życiówki, ale także produktów majątkowych. Grupa oczekuje zwyżek we wszystkich obszarach. Z jednym wyjątkiem — komunikacji. W tym segmencie z uwagi na wojnę cenową ograniczyła sprzedaż.

— Dzięki temu nie dokładamy do tego biznesu — podkreśla Adam Uszpolewicz.

Z tego powodu spółka majątkowa zebrała na koniec czerwca 172 mln zł składek, o 33 mln zł mniej niż rok temu. Jednak dzięki rozwiązaniu rezerw zwiększyła zysk netto o 13 mln zł, do 28 mln zł. Adam Uszpolewicz jest zadowolony z faktu, że 2 mln Polaków pozostanie w OFE. Na Aviva PTE przypada 413 tys. osób, czyli około 20 proc. całości.

— To bardzo dobry sygnał dla polskiej giełdy. Nie będzie presji ze strony OFE na sprzedaż akcji. Co jednak nie oznacza, że portfele nie będą dywersyfikowane — zastrzega prezes. Według niego, Aviva OFE w pierwszej kolejności chce inwestować w Polsce. Na jej celowniku będą obligacje korporacyjne, a jak pojawi się okazja, także papiery samorządowe i listy dłużne. Dopiero w drugiej kolejności — z uwagi na ryzyko walutowe — towarzystwo poszuka zysków poza granicami kraju. Chce posiłkować się wiedzą brytyjskiej matki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Emerytalna trampolina Avivy