W czerwcu zielone światło dla oferty może dostać jeden z największych dystrybutorów mrożonek.
Wywodzący się z Małopolski dystrybutor mrożonek, który niedawno przejął polski oddział spółki Tibbett & Britten, należącej do międzynarodowej grupy Exel, szykuje się do ekspansji w północnej części kraju. W budowie nowych centrów logistycznych ma pomóc Jago kapitał pozyskany z giełdy. Jakiej wielkości — tego nie wiadomo.
Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że spółka może zostać dopuszczona do obrotu jeszcze w tym miesiącu, dzięki czemu zadebiutowałaby na parkiecie w drugiej połowie roku. Prospekt emisyjny złożyła w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd już kilka tygodni temu, choć poinformowała o tym dopiero wczoraj.
Jago jest kontrolowana przez fundusz venture capital Poland Prospect Fund, który zainwestował w nią pięć lat temu. Można się więc spodziewać, że wprowadzając ją na giełdę, fundusz przygotowuje się do wyjścia z inwestycji.
Zarząd Jago zapowiadał niedawno, że zamierza wziąć aktywny udział w konsolidacji silnie rozdrobnionego rynku dystrybucji mrożonek. Nie wyklucza przejęć regionalnych graczy. Obecnie w Polsce działa kilkaset firm zajmujących się dystrybucją mrożonej żywności. Liczących się profesjonalnych operatorów jest jednak około 30. Zaledwie kilku z nich, w tym Jago, Frigo Logistics i McLane, jest w stanie zapewnić obsługę wielkich sieci handlowych na terenie całego kraju.
Przychody Jago w 2004 r. wyniosły 83 mln zł, a zysk netto 3 mln zł. W tym roku mają wzrosnąć do odpowiednio 95 i 4 mln zł.
Rynek żywności mrożonej w Polsce (bez lodów) jest wart 1,2 mld zł rocznie i rośnie.