Emocje nie mogą ciągle windować cen ropy

Kamil Kosiński
opublikowano: 25-09-2018, 22:00

Potencjał wzrostu cen ropy jest ograniczony fundamentami. Jeśli padnie bariera 100 USD, to tylko na krótko

Notowania ropy Brent osiągnęła poziom najwyższy od 2014 r. Wyraźne przekroczenie przez nią poziomu 80 USD za baryłkę rozbudziło spekulacje o osiągnięciu nawet 100 USD.

— Po tym jak padła bariera 80 USD, technicznie tak to wygląda. Nie widać poziomów oporu i gdyby wpisać w kwestie techniczne temat Iranu oraz płynące z OPEC głosy o nie zwiększaniu produkcji, to 100 USD wydaje się realne. Ale wciąż jestem zdania, że ostatnie zwyżki cen ropy nie do końca mają uzasadnienie fundamentalne. Jesteśmy za szczytem cyklu koniunkturalnego i światowa koniunktura będzie słabnąć, a wraz z nią popyt na ropę — komentuje Marcin Kiepas, analityk niezależny.

Jak zatem może kształtować się cena surowca?

— Rynki są emocjonalne. Szok i spekulacja biorą górę. W perspektywie miesiąca-dwóch obstawiałbym wzrost cen ropy. Ale w perspektywie pół roku nie tylko, nie że zakładam utrzymania ceny ropy Brent na poziomie 100 USD, ale sądzę, że spadnie ona do 65-70 USD za baryłkę — prognozuje Marcin Kiepas.

— W średnim terminie cena będzie wzrastać, ale nie spodziewam się osiągnięcia 100 USD za baryłkę w ciągu najbliższego roku — zaznacza Michał Stajniak, analityk X-Trade Brokers DM.

W podobnym tonie wypowiada się Rafał Sadoch, analityk surowcowy mBanku.

— Cena może utrzymywać się na podwyższonym poziomie, ale daleki jestem od prognozowania 100 USD za baryłkę ropy Brent, a tym bardziej WTI — mówi Rafał Sadoch.

— Szczyty na WTI nie zostały naruszone, więc również technicznie nie ma sygnałów wybicia — dodaje Marcin Kiepas.

Zaskakujący weekend

Rafał Sadoch przypomina, że ostatni wzrost cen miał zasadniczo dwa powody. Cena ropy zaczęła piąć się w górę wraz ze zwyżkami cen akcji na Wall Street, a co za tym idzie — poprawą sentymentu do bardziej ryzykownych aktywów. Swoje dołożył też weekendowy szczyt OPEC i Rosji w Algierii. Nie napłynęły stamtąd informacje o wzroście wydobycia. Tymczasem prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nawoływał wcześniej do obniżki cen surowca. Głównym rozgrywającym w OPEC jest Arabia Saudyjska, sojusznik Stanów Zjednoczonych.

— Wcześniej Arabia Saudyjska uginała się pod presją Donalda Trumpa. To, że tym razem do tego nie doszło, było dużym zaskoczeniem dla rynku — komentuje Rafał Sadoch.

Specjalista zwraca przy tym uwagę, że ryzyko wojen handlowych powoduje, że popyt na paliwo nie będzie się zwiększać, a takie kraje jak Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska czy Rosja mimo wszystko będą powoli zwiększać wydobycie.

Michał Stajniak uważa przy tym, że rynek przecenia wpływ amerykańskich sankcji na Iran.

— Eksport z Iranu nie spadnie do zera, ale do poziomu, na jakim był przed zawarciem porozumienia, które zniosło restrykcje — uważa Michał Stajniak.

Jego zdaniem, wynika to z tego, że Chiny, Indie i Unia Europejska nie palą się do wsparcia amerykańskich sankcji na Iran.

Wzrost cen powinien też zatrzymać okres przestojów remontowych w amerykańskich rafineriach. Z uwagi na remonty wygenerują one mniejszy popyt. Wydobycie zwiększy zapasy, a ich stan ma istotny wpływ na ceny.

Tweeterowa dyplomacja

Amerykanie mają też inne narzędzia do spowalniania wzrostu cen, a nawet ich obniżenia. Zarówno te fundamentalne, jak i emocjonalne.

— W Stanach Zjednoczonych jest dużo rezerwowych odwiertów łupkowych, które mogą szybko zostać uruchomione, gdyby ceny rosły — przypomina Michał Stajniak.

— 6 listopada 2018 odbędą się wybory do Kongresu. Donald Trump może przed nimi sugerować Arabii Saudyjskiej, że jeśli liczy na amerykańskie wsparcie w kwestii bezpieczeństwa, to w zamian powinna podjąć działania zmierzające do obniżki cen ropy. Już same takie tweety mogą sprowadzić ceny niżej — twierdzi Rafał Sadoch. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Emocje nie mogą ciągle windować cen ropy